fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Parlamentu ostatnie podrygi

Fotorzepa/ Roman Bosiacki
Posłowie myślą nie o ustawach, ale raczej o tym, jak będą wyglądały listy tworzone przed wyborami parlamentarnymi.

Kolejne ustawy, wystąpienia na komisjach, awantury – np. o to, że wbrew zwyczajowi poseł PiS został szefem komisji zdrowia po Bartoszu Arłukowiczu i głosowania. Sejm na czerwcowym posiedzeniu na pozór wygląda i działa tak, jak do tej pory. To jednak tylko pozory. Wszyscy w tym budynku – od posłów szeregowych po kluczowych polityków, od zaplecza po liderów – myślą o tym, co będzie jesienią. A przede wszystkim – kto znajdzie się na listach.

Najwięcej niepewności jest po stronie opozycji. Porażka wyborcza 26 maja zresetowała całą sytuację. W panującym obecnie chaosie zaczyna się teraz budowanie nowego kształtu opozycji na kolejne wybory. A czasu do jesiennych wyborów jest coraz mniej.

Czytaj także: PO wchłania Nowoczesną

– Nie wiem, to nie jest jasne, to zależy. Trudno powiedzieć. Wszystko jest możliwe – to najczęściej spotykane słowa i zwroty na Wiejskiej.

Z tego jednak wyłania się kilka pewników. Jeden z nich to obecność polityków Nowoczesnej w koalicji wyborczej z Platformą Obywatelską. Tuż po zamknięciu tego wydania „Rzeczpospolitej" miało rozpocząć się posiedzenie klubu PO-Koalicja Obywatelska, do którego wejdą posłowie Nowoczesnej. Decyzja o połączeniu zapadła niedawno. Przedstawicielem Nowoczesnej w formującym się sztabie koalicji, której jeszcze nie ma, jest Adam Szłapka, sekretarz generalny partii.

Na listach będzie większość obecnych posłów Nowoczesnej, jak i polityków tej partii z terenu. Oczywiście na różnych miejscach.

Połączenie klubów nie obyło się oczywiście bez pewnych emocji. – Źródłem największej liczby przecieków do mediów są politycy, którzy w ubiegłych latach przeszli z Nowoczesnej do PO – mówi się w sejmowych kuluarach. Ogólnie jednak obydwie strony porozumiewają się dość sprawnie.

Kto jeszcze i pod jakim szyldem będzie budował koalicję lub koalicje? Można spotkać się z kilkoma scenariuszami. Jeden z nich to szeroki blok od PSL po SLD. Inny – koalicja SLD–PO–Nowoczesna, a także Koalicja Polska – projekt PSL – startujący osobno. Ale możliwe są też inne scenariusze. Politycy PO podtrzymują, że uznają strategię PSL budowy chadeckiej Koalicji Polskiej – być może z Kukiz'15, Markiem Jurkiem i innymi, niektórymi konserwatywnymi politykami PO – za jedynie strategię negocjacyjną. Ale w Sejmie rośnie jednocześnie przekonanie, że PSL podjęło już decyzję o samodzielnym starcie w formacie Koalicji Polskiej. – Najpóźniej 6 lipca Polskie Stronnictwo Ludowe ogłosi, z kim pójdzie do wyborów parlamentarnych – ujawnił w programie #RZECZoPOLITYCE Piotr Zgorzelski, sekretarz Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL. Na utwardzenie postawy ludowców mogła mieć wpływ ostatnia Parada Równości i zaangażowanie w nią prezydenta Rafała Trzaskowskiego.

Osobną sprawą jest los ruchu Kukiz'15. Być może część polityków tego ugrupowania wystartuje z różnych list. Od PSL przez Konfederację po PiS. Ale partia Kaczyńskiego wcale się nie pali, by przyjmować szeroką grupę kukizowców. Możliwe są jedynie punktowe transfery.

Gotowy plan ma tylko Zjednoczona Prawica. W tym tygodniu zapadną ostateczne decyzje dotyczące sztabu, którego szefem będzie Joachim Brudziński. W piątek cele kampanii wyznaczy na wyjazdowym posiedzeniu klubu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Cel to ponowna samodzielna większość. Obóz rządzący chce też sięgnąć po większe miasta. W czwartek zapowiedź przedstawienia planu dla miast (pod hasłem Miasta+) zaprezentował Jarosław Gowin i politycy jego partii, Porozumienia. Szczegóły znane będą 12 lipca.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA