fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Koronawirus w Danii - rząd zamyka szkoły, zaleca pracę z domu

AFP
Wszystkie szkoły i uczelnie w Danii zostaną zamknięte z powodu zagrożenia koronawirusem. Pracownicy sektora publicznego mają w miarę możliwości pozostać w domach.

W Danii koronawirusa SARS-CoV-2 zdiagnozowano u 514 osób. Oznacza to dziesięciokrotny wzrost liczby przypadków od poniedziałku.

Premier Mette Frederiksen powiedziała, że tak gwałtownego wzrostu liczby przypadków koronawirusa w tak krótkim czasie nie odnotowano w żadnym innym państwie europejskim.

W związku z rozprzestrzenianiem się wirusa władze Danii zdecydowały, że od piątku wszystkie szkoły i uczelnie w kraju nie będą prowadziły zajęć. Przedszkola będą zamknięte od poniedziałku.

Dowiedz się więcej:
Polska i świat walczą z koronawirusem - relacja na żywo

Pracownicy sektora publicznego, których praca nie jest w tej chwili niezbędnie konieczna, będą odsyłani do domów. Ci, którzy mają niewykorzystane urlopy będą zachęcani do ich odbioru.

W związku z koronawirusem w Danii wydano zalecenie, by nie organizować imprez masowych w pomieszczeniach zamkniętych z udziałem ponad tysiąca osób - teraz dotyczy to także wszelkich wydarzeń gromadzących więcej niż 100 osób. Premier Danii przyznała, że nie ma podstaw prawnych do ogłoszenia zakazu organizowania imprez masowych. Odpowiednia ustawa ma zostać przygotowana bezzwłocznie.

Dyrektor duńskiej Narodowej Rady Zdrowia Soren Brostrom powiedział, że epidemia zazwyczaj trwa od 12 do 16 tygodni. - W nadchodzącym czasie należy się spodziewać dalszego wzrostu liczby przypadków koronawirusa w Danii - stwierdził.

Z kolei duński minister zdrowia Magnus Heunicke poinformował, że z uwagi na sytuację służby zdrowia w związku z koronawirusem zawieszona zostaje gwarancja, że planowe operacje w szpitalach będą wykonywane.

W środę Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła pandemię koronawirusa. - Jesteśmy głęboko zaniepokojeni alarmująco wysokim zasięgiem epidemii i liczbą zarażeń - mówił szef WHO. Tedros Adhanom Ghebreyesus zastrzegł, że uznanie sytuacji za pandemię nie zmienia oceny WHO w sprawie zagrożenia, jakie niesie ze sobą SARS-CoV-2. - Nie zmienią się też działania Światowej Organizacji Zdrowia ani te, które powinny być podejmowane przez władze państw - mówił.

Źródło: rp.pl / dr.dk
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA