fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Łapiński: Rząd sobie kalkuluje

tv.rp.pl
- Kampanijnie PiS wykonało dobry ruch. Mówiono o euro. Znacząca część polskiego społeczeństwa jest przeciwna wprowadzeniu euro - powiedział w programie "Onet Rano" Krzysztof Łapiński. - Wszystko to w myśl zasady, że gramy według własnych reguł, a nie reguł narzuconych przez przeciwnika - zaznaczył.

Krzysztof Łapiński w programie „Onet Rano” mówił między innymi o trwającym strajku nauczycieli, który odbywa się w trakcie egzaminów dla uczniów gimnazjów, a od dzisiaj także ósmoklasistów. - Rząd sobie kalkuluje, na ile traci w sondażach, na ile nie. Tak to jest w polityce. (...) Patrzą na sondaże i pewnie sobie mówią, że nie tracą, więc nie ma po co godzić się na wszystkie oczekiwania nauczycieli. Przede wszystkim rząd robi wszystko, żeby egzaminy zostały przeprowadzone. Pokazano tu determinację - powiedział Łapiński. - Jesienią walka wyborcza może iść łeb w łeb. Na zamieszaniu można stracić kilka procent i to może mieć duży wpływ na wynik wyborów. Nawet w elektoracie PiS jest poparcie dla podwyżek dla nauczycieli, ale to nie przekłada się jednak na poparcie strajku, czy odejście wyborcy od PiS - dodał. - To władzy dużo mówi. Proponują rozwiązania, ale nie takie, jakich oczekują nauczyciele - podkreślił. 

Czytaj także: Sondaż: 44 proc. popiera strajk nauczycieli, 36 proc. przeciw

 

 

Łapiński został zapytany także o konwencje partyjne, które miały miejsce w miniony weekend. - Gramy według własnych reguł, a nie reguł narzuconych przez przeciwnika - powiedział Łapiński, komentując poruszane na konwencji PiS tematy. - Kampanijnie to był dobry ruch. PiS mówił o euro. Znacząca część polskiego społeczeństwa jest przeciwna wprowadzeniu euro. Temat ten jest więc korzystny dla PiS - komentował Łapiński. - PiS nie tłumaczyło się z tego, co dla partii niewygodne, jak strajk nauczycieli, a narzuciło nowy temat - zaznaczył. - W zbliżających się wyborach frekwencja będzie duża. Emocje są bowiem duże - ocenił Łapiński. - Każda partia te wybory traktuje poważnie. Pomiędzy jednymi a drugimi wyborami (do PE i do polskiego parlamentu) jest tylko kilka miesięcy, więc te pierwsze to jakby pierwsza tura - dodał. 

Jak podkreślił Krzysztof Łapiński, „w kwestii przyszłości Koalicji Europejskiej, dużo będzie zależało od wyników wyborów do PE”. W jego opinii, duża przegrana z PiS będzie niekorzystna dla jej przyszłości. - Dużo zależy od tego, jak KO widzi swoją rolę w przyszłości. Mogą się pięknie różnić. Teraz ich głównym celem jest odsunięcie PiS od władzy - zaznaczył. 

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA