fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Zwrot wydatków na rozbudowę domu a podatek

Podatek od rodzinnych rozliczeń
Podatek od rodzinnych rozliczeń
AdobeStock
Zwrot wydatków na rozbudowę domu może mieć przykre konsekwencje. Skarbówka chce bowiem swoją dolę.

Wszystko zostaje w rodzinie – to powiedzenie niekoniecznie ma zastosowanie w podatkach. Okazuje się bowiem, że kwotami otrzymanymi od najbliższych, stanowiącymi zwrot nakładów na inwestycję w rodzinny dom trzeba podzielić się z fiskusem. Tak wynika z interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej.

Wystąpiła o nią kobieta, która razem z mężem przez kilkanaście lat mieszkała w budynku należącym do jego ojca. Podstawą korzystania z nieruchomości była umowa użyczenia. Małżeństwo sporo w dom zainwestowało (za zgodą właściciela). Zrobiło nadbudowę piętra, a także przeprowadziło generalny remont. Wykonane prace to m.in. wymiana instalacji elektrycznej i wodno-kanalizacyjnej, ocieplenie budynku, zrobienie zabudowy meblowej, położenie kafelków, paneli podłogowych, kostki brukowej na zewnątrz.

Budynek miał być przekazany małżeństwu w drodze darowizny. Ustalenia rodzinne jednak zmieniono i obecnie mieszka w nim siostra męża ze swoim partnerem. To ona jest teraz właścicielką budynku. Małżeństwo dostało od siostry i jej partnera zwrot poniesionych kosztów rozbudowy i remontu. Razem wyszło 90 tys. zł.

Zmiana życiowych planów i ustaleń

Czy od tej kwoty trzeba zapłacić podatek? Kobieta twierdzi, że nie.

Argumentuje, że nie uzyskała żadnego przysporzenia majątkowego. Otrzymane pieniądze to tylko zwrot poniesionych wydatków, nie ma tu żadnej dopłaty. Rozliczenia z siostrą męża były efektem zmiany planów życiowych i rodzinnych ustaleń. Wszystko odbyło się w zgodzie, a celem rozliczenia pieniężnego było zrekompensowanie nakładów na budynek.

Co na to fiskus? Najpierw przypomniał o zasadzie powszechności opodatkowania. Polega na tym, że każdy dochód podlega PIT. Wyjątki to zwolnienia z podatku. Przykładowo odszkodowania lub zadośćuczynienia otrzymanych na podstawie wyroku lub ugody sądowej.

Żaden przepis ustawy o PIT nie zwalnia jednak z daniny kwoty zwrotu nakładów poniesionych na nieruchomość, która wynika z ustaleń rodzinnych.

Zdaniem skarbówki nie ma wątpliwości, że taki zwrot nakładów jest przychodem małżeństwa. Otrzymali bowiem przysporzenie w postaci określonej kwoty pieniężnej. Uzyskali więc realną korzyść majątkową.

Jak ją zakwalifikować? Fiskus uznał, że jest to przychód z tzw. innych źródeł. Tak wynika z art. 20 ust. 1 ustawy o PIT. Przepis ten wymienia niektóre rodzaje przychodów. Jest to jednak katalog otwarty i  mieszczą się w nim też inne. Takie jak zwrot nakładów poniesionych na rozbudowę/adaptację budynku.

Czy ten przychód można obniżyć o koszty jego uzyskania? Tak. Pod warunkiem że są z tym przychodem związane. A także zostały udokumentowane.

Na koszty potrzebne dokumenty

Problem w tym, że małżonkowie mają dowody tylko na część wydatków. Niektóre prace wykonali bowiem własnym sumptem. Inne przeprowadzali fachowcy, z którymi nie zawierali stosownych umów, a zapłatę przekazywali w gotówce.

Podsumowując, małżeństwo ma dowody na zakupy materiałów budowlanych na 72 tys. zł. Podkreśla, że różnica to koszt robocizny.

Jak wyliczyć dochód, czyli podstawę opodatkowania? Od przychodu, czyli 90 tys. zł, odjąć koszty w kwocie 72 tys. zł. Wychodzi 18 tys. zł. Od tego dochodu trzeba zapłacić podatek. Jaki? Według skali, którą podaje art. 27 ust. 1 ustawy o PIT.

W zależności więc od wysokości innych dochodów (czyli tego, czy znajdują się w pierwszym czy drugim progu skali) małżonkowie zapłacą 17 albo 32 proc. podatku.

Fiskus na koniec przypomniał, że w polskim systemie obowiązuje zasada samoopodatkowania. Na podatniku spoczywa obowiązek zachowania się zgodnie z przepisami. Skarbówka może to zweryfikować na kontroli.

Nr interpretacji: 0115-KDWT.4011.45.2020.8. MŚ

Grzegorz Gębka doradca podatkowy w kancelarii GTA

Fiskus ma rację, że obowiązuje zasada powszechności opodatkowania i każda korzyść majątkowa podlega PIT. Trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że opisana interpretacja jest krzywdząca dla małżonków, którzy, jak sami zapewniają, nic nie zarobili na całej operacji. Zainwestowali w dom, a potem dostali zwrot nakładów. Wyszli więc na zero. Ponieważ jednak na część wydatków nie mieli faktur (o które czasami w branży budowlanej wcale niełatwo), skarbówka wyliczyła dochód. I chce podatku. Czy można było inaczej zaplanować rodzinne rozliczenie? Wydaje się, że tak. Korzystniejsza mogłaby być np. umowa darowizny. W najbliższej rodzinie jest zwolniona z daniny na podstawie ustawy o podatku od spadków i darowizn, nie podlega też pod ustawę o PIT.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA