fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

PIT 2016: ostatni dzwonek na rozliczenie roczne

Fotolia.com
W tym roku po raz pierwszy podatnicy mogli złożyć wniosek PIT-WZ i tym samym zlecić urzędowi skarbowemu sporządzenie zeznania rocznego. To duże udogodnienie dla wielu osób, ale niestety możliwość ta istniała tylko przez miesiąc.

Rozliczył się Pan już z fiskusem za 2016 rok?

Hm... Muszę przyznać, że szewc bez butów chodzi i jeszcze tego obowiązku nie wykonałem, muszę się spieszyć, wszak zostało na to praktycznie kilka dni. Nie jestem jednak osamotniony. Z ostatnich badań KPMG wynika, że 20 proc. podatników rozlicza się właśnie w kwietniu. Jednocześnie większość z nas zeznanie podatkowe złożyła już wcześniej, tzn. w marcu (50 proc. podatników) bądź w lutym (26 proc. podatników).

Czyli Polacy nie czekają na ostatnią chwilę i wcześniej wypełniają ten chyba mało przyjemny obowiązek?

Nasze podejście do rozliczeń podatkowych zmienia się. Może wydać się to zaskakujące, ale aż 85 proc. ankietowanych twierdzi, że przygotowanie zeznania podatkowego to zajęcie zupełnie lub raczej niestresujące. Jeżeli do tego dodamy fakt, że prawie 60 proc. podatników twierdzi, że wypełnienie formularza PIT jest bardzo lub raczej łatwe, to wbrew pozorom wyłania się nam obraz podatnika, który nie narzeka, przynajmniej jeśli chodzi o rozliczenia w zakresie PIT. Przyzwyczailiśmy się już od lat do tego obowiązku i korzystamy z wielu udogodnień przy wypełnianiu zeznań, które nie są aż tak skomplikowane.

Jeżeli jest tak dobrze, to jak Pan wytłumaczy fakt, że większość z nas nie chce sama przygotowywać deklaracji podatkowej, tylko zleca te czynności innym osobom?

Faktycznie, wyniki badania mogą zastanawiać, bowiem aż 47 proc. ankietowanych zleca w całości rozliczenie komuś innemu, a następne 15 proc. korzysta z częściowej pomocy. Może to wynikać przede wszystkim z braku czasu, a także przyzwyczajenia z lat poprzednich, kiedy w dobie licznych ulg rozliczenia podatkowe mogły sprawiać większą trudność podatnikom. Ponadto, gdy ktoś, kto zna lepiej obowiązujące zasady, wypełnia zeznanie za nas, to daje nam większe poczucie bezpieczeństwa i komfortu, że zeznanie jest prawidłowo przygotowane.

Na podstawie informacji, jakie przekazuje Ministerstwo Finansów, można wnioskować, że w tym roku ponownie padnie rekord rozliczeń przez Internet.

Internet staje się najpopularniejszą formą rozliczenia się z fiskusem. W ten sposób chce się rozliczyć około 12 mln podatników. W tym roku pierwszy raz w historii tę metodę wybierze 50 proc. ankietowanych. Stajemy się społeczeństwem coraz bardziej cyfrowym. Wiele dziedzin naszego życia, także podatkowego, przenosi się do Internetu, który sprawia, że złożenie zeznania podatkowego jest prostsze, mniej czasochłonne i pozwala wyeliminować błędy.

A co Pan sądzi o nowej możliwości złożenia zeznania przez Internet przy pomocy wniosku PIT-WZ, jaki w tym roku został udostępniony podatnikom?

Pamiętajmy, że już w zeszłym roku istniała możliwość skorzystania z przygotowanego przez Ministerstwo Finansów zeznania tzw. PFR. Były to formularze PIT-37 czy też PIT-38 przygotowane na podstawie danych, jakie do urzędów przekazali płatnicy PIT. Obecnie ułatwienia poszły jeszcze dalej. Na podstawie wniosku PIT-WZ, w którym zawarte są m.in. dane o przysługujących nam ulgach, podatnik może zlecić sporządzenie zeznania urzędowi skarbowemu. To wielkie udogodnienie dla tysięcy osób, ale należy zaznaczyć, że taka możliwość złożenia wniosku istniała tylko do 18 kwietnia, a była wprowadzona od 15 marca. Czyli w tym roku podatnicy mieli tylko miesiąc, by złożyć PIT-WZ. Sądzę, że ten fakt, a także chyba zbyt słaba promocja tego rozwiązania spowodują, że z tej formy rozliczenia rocznego w tym roku skorzysta stosunkowo mała liczba podatników.

W przyszłym roku z pewnością będzie lepiej. Warto zaznaczyć także, że wniosek PIT-WZ daje możliwość wyboru organizacji pożytku publicznego, której chcemy przekazać 1 proc. naszego podatku.

No właśnie, czy obserwuje Pan zmiany w zakresie postaw Polaków wobec możliwości przekazywania 1 proc. naszego podatku?

Z roku na rok rośnie liczba podatników deklarujących chęć przekazania 1 proc. podatku na rzecz OPP. W rozliczeniu z fiskusem za 2016 rok chce to zrobić prawie 80 proc. ankietowanych. Wartość ta jest wyższa o 4 punkty procentowe w porównaniu do poprzednich rozliczeń. Co więcej, z naszych analiz wynika, że spada odsetek Polaków, którzy nigdy nie przekazują innych darowizn w ciągu roku. W porównaniu do poprzedniej edycji badania KPMG, ten odsetek spadł aż o 10 punktów procentowych! To bardzo dobry sygnał świadczący o tym, że 1 proc. naszego podatku, który i tak byśmy zapłacili urzędowi skarbowemu, nie wyczerpuje naszej dobroczynności i w ciągu roku wspieramy potrzebujących innymi darowiznami. O to także apelują wszelkie organizacje działające w sferze pożytku publicznego.

Czy w zakresie 1 proc. podatku warto jeszcze wprowadzić jakieś zmiany?

Jak myślę o usprawnieniach, to tak na szybko przychodzą mi do głowy dwie podstawowe kwestie. Po pierwsze, warto, żeby podatnicy mieli możliwość wskazania więcej niż jednej organizacji (może dwóch albo trzech?). Obecnie można wybrać w jednym zeznaniu tylko jedną organizację i wiele razy spotykam się z dylematem podatników, którą organizację wybrać. Po drugie, skoro OPP dobrze spełniają swoją rolę – prawie 60 proc. Polaków pozytywnie ocenia OPP – i w pewnym sensie wyręczają państwo w działalności na rzecz dobra wspólnego – to dlaczego nie zwiększyć odpisu np. z 1 proc. do 2 proc.? Na Węgrzech, do których obecnie tak często odwołuje się w naszym kraju, taki odpis istnieje w wysokości 2 proc. podatku.

—Rozmawiała Julita Karaś-Gasparska

Andrzej Marczak, doradca podatkowy, partner i szef zespołu ds. PIT w KPMG w Polsce

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA