fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

PIT: podatek od darmowych porad prawnych dla pracowników

AdobeStock
Pracodawca musi naliczyć przychód pracownikom, jeśli zapewnia im bezpłatnego prawnika – uważa resort finansów.

Zła wiadomość dla firm, które wykupują dla pracowników abonamenty prawne. Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie „Rzeczpospolitej" stwierdziło, że jeśli porady są prywatne, np. dotyczą prawa rodzinnego albo podatkowego, to taki bonus jest dla pracownika przychodem, który trzeba opodatkować.

– Oznacza to, że pracodawca, który zapewnił zatrudnionym bezpłatną opiekę prawną, musi obliczyć wartość porad, doliczyć ją do wynagrodzeń i potrącić zaliczki na PIT. Oczywiście każdy pracownik musi też taki przychód wykazać i opodatkować w swoim zeznaniu rocznym – tłumaczy Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, partner zarządzający w kancelarii PBC.

Wymierna korzyść

Jeśli wykupienie przez firmę abonamentu służy prywatnym celom pracownika (jest w jego interesie), a pracownik skorzystał z tego świadczenia w pełni dobrowolnie, co przyniosło mu wymierną oraz zindywidualizowaną korzyść w postaci zaoszczędzenia wydatku, to jego wartość stanowi podlegający opodatkowaniu przychód ze stosunku pracy – napisało Ministerstwo Finansów.

– Generalnie ministerstwo ma rację – mówi Joanna Narkiewicz-Tarłowska, doradca podatkowy, dyrektor w PwC. – Dużo jednak zależy od zasad korzystania z abonamentu. Jeśli pracownik musi zadeklarować, że jest zainteresowany prywatnymi poradami, i zrobi to, przychód powstanie niezależnie od tego, czy faktycznie z nich skorzysta. Jeśli jednak pracodawca tylko poinformuje w komunikacie, że wszyscy mają taką możliwość i nie żąda od pracownika wyraźnej zgody, można argumentować, iż przychód dla danej osoby powstaje dopiero wtedy, kiedy faktycznie uzyska poradę – tłumaczy ekspertka.

Dzielimy abonament

Jak taki przychód wyliczyć?

– Przepisy tego nie określają – mówi Tomasz Piekielnik. – Najpowszechniejszą metodą jest podzielenie wartości abonamentu przez ilość beneficjentów.

Problemów podatkowych nie będą miały osoby, które korzystają z porad związanych z obowiązkami zawodowymi. Jeśli świadczenie zostało wykupione przez firmę w interesie pracodawcy (w celu wykonywania obowiązków służbowych przez pracownika), to jego otrzymanie nie powoduje powstania przychodu po jego stronie – pisze ministerstwo.

– To oczywiste, w takiej sytuacji możliwość korzystania z usług prawnika jest bowiem swego rodzaju narzędziem pracy – mówi Tomasz Piekielnik. – Fiskus może jednak zażądać podatku od osób, którym w ramach obsługi prawnej dla firmy wypełniane są zeznania roczne. Jest to bowiem prywatna sprawa pracownika – dodaje ekspert.

OPINIA

Robert Krasnodębski, radca prawny, doradca podatkowy, partner w kancelarii Weil, Gotshal & Manges

Trudno polemizować ze stanowiskiem Ministerstwa Finansów, jest bowiem zgodne z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który określił, jakie kryteria muszą być spełnione, aby zakwalifikować przekazywane pracownikowi świadczenie jako jego przychód ze stosunku pracy. Widzę tu jednak sporo praktycznych problemów z wyliczeniem takiego przychodu. Abonamenty są oferowane w różnych wariantach. Przykładowo pracownik może mieć zapewnione porady zarówno w sprawach służbowych, jak i prywatnych, ale te drugie z miesięcznym limitem. Podzielenie kwoty za abonament przez liczbę uprawnionych może w takiej sytuacji nie odzwierciedlać wartości świadczenia. Jedno nie ulega wątpliwości: pracodawca musi zadać sobie trud, żeby ustalić, czy przychód powstaje, a jeśli tak, to w którym momencie i w jakiej wysokości.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA