fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Boże Narodzenie. O czym mówią zwierzęta

Rzeczpospolita, Mirosław Owczarek
Jak wiadomo, zwierzęta w noc wigilijną gadają po ludzku. W utworach literackich i filmach – podobnie. Tam konwencja nocy wigilijnej trwa cały czas.

Kiedy książkowe i filmowe zwierzątka tak się rozgadały? Wszak jeszcze w powieściach Londona i Curwooda były to osobniki milczące, których udział w akcji autorzy oddawali głównie przez opis zachowania. Wydaje się, że wielką rolę spełnił tu serial „Ed – koń, który mówi", emitowany u nas w połowie lat 60. XX wieku. Tytułowy Ed uwodzicielskim barytonem na równych prawach dyskutował z ludźmi o różnych kwestiach tego świata.

Przyjęło się uważać, że zwierzęta należą do osobników milczących z racji braku języka, którym by się porozumiewały. To jednak, co do niedawna uchodziło za pewnik, jest ostatnio kwestionowane. Język zwierząt ma rozmaity charakter: wieloryby porozumiewają się śpiewem, delfiny – piskami, wrony – krakaniem itd. Mewy znad Wisły, które dokarmiam co zimę na parapecie, wydają krzyki, z których na pewno rozumiem jedno słowo: żarcie! Część zwierząt porozumiewa się chemicznie, a pszczoły na przykład trącają się czułkami i tańczą....

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA