fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Elegia o chłopcu nowojorskim

materiały prasowe
Piątka z Central Parku – pod takim hasłem historię tę znają Amerykanie, którzy w 1989 r. oglądali poruszeni telewizyjne doniesienia w sprawie brutalnego gwałtu na młodej biegaczce. Kobieta cudem przeżyła, a na ławie oskarżonych stanęło pięciu nastolatków. Wszystkich uznano za mniej lub bardziej winnych. Czterech z nich spędziło w poprawczaku od sześciu do siedmiu lat. Piąty – jedyny, który skończył 15. rok życia – trafił na 13 lat do więzienia dla dorosłych.

Sprawa była więcej niż wątpliwa i po latach stała się jedną z najgłośniejszych w historii Stanów Zjednoczonych, okrywając niesławą amerykański wymiar sprawiedliwości.

Tyle o sprawie, żeby nie zdradzić wszystkich zwrotów akcji. W naszych warunkach jest to wciąż możliwe, bo w USA jej przebieg jest znany co najmniej tak, jak nasza sprawa „mamy Madzi".

Dodać tylko trzeba, że zgwałcona biegaczka była biała i pracowała na Wall Street, a o gwałt i napaść oskarżono czarnoskórych oraz Latynosów z niezamożnych rodzin. Łatwość, z jaką chłopców skazano na podstawie wątpliwego materiału dowodowego, tłumaczona była po fakcie rasowymi uprzedzeniami i poszukiwaniem kozła ofiarnego wśród mniejszości – w Nowym Jorku panowała bowiem tamtego roku plaga brutalnych przestępstw.

Twórcy miniserialu „Jak nas widzą" („When They See Us"), nakręconego na podstawie powyższej historii, poszli tropem rasistowskim i nakręcili obraz iście hagiograficzny. Prawie wsz...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA