4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 21.05.2020 13:58 Publikacja: 22.05.2020 18:00
Foto: Shutterstock
Wetlina, 18 czerwca 2019, na liczniku 366 km
Rano idę do Bazy na śniadanie. Zamawiam też kawę do termosu, na drogę. Żegnam się z Lutkiem, Tomkiem i Agnieszką. Wyjeżdżam z Bazy Ludzi z Mgły. Wstępuję jeszcze do Chaty Wędrowca zobaczyć tego słynnego naleśnika giganta. Pachnie kadzidełkiem, siedzą jacyś dobrze ubrani seniorzy. W menu sprawdzam, że naleśnik kosztuje czterdzieści osiem złotych. Wychodzę. Jadę na Dwernik i Dwerniczek. Słucham chiptune'ów Yerzmyeya z ZX Spectrum na zmianę z C. C. Catch i czasem włączam piosenkę o deszczu. Wjeżdżam do Chmiela, chcę się dostać do Polany, przez Zatwarnicę, leśnymi drogami, ale wszędzie zakazy wjazdu dla samochodów. Więc wracam i jadę przez Smolnik, Lutowiska, Czarną Górną, Rabe, Zadwórze. Dopiero w Hoszowie skręcam w lokalną drogę na Jałowe. Według mapy lokalnymi drogami dostanę się przez Bandrów Narodowy do Krościenka. Nie ma tu zasięgu.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas