4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Monaster św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach w Kijowie, zbudowany w XII wieku, pięć wieków później przebudowano w stylu barokowym. Zniszczony za Stalina, w wolnej Ukrainie został odtworzony
W niedzielę, 6 stycznia, zjednoczona Cerkiew Ukrainy wchodzi do rodziny prawosławnych Kościołów świata. Tego dnia jej pierwszy metropolita przyjmie z rąk patriarchy konstantynopolitańskiego Bartłomieja tomos, akt niezależności, zwanej w kościelnej terminologii autokefalią.
Preludium do tego wydarzenia stanowił sobór zjednoczeniowy, który odbył się w Kijowie 15 grudnia. W katedrze Mądrości Bożej połączyły się wtedy Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Kijowskiego (UCPPK) oraz Ukraińska Autokefaliczna Cerkiew Prawosławna (UACP). Na zwierzchnika zjednoczonej wspólnoty wybrano arcybiskupa Epifaniusza (świeckie imię Serhij Dumenko), który przyjął historyczny tytuł metropolity Kijowa. Jak na głowę Kościoła jest on człowiekiem młodym, liczy sobie zaledwie 39 lat. Do tej pory zarządzał diecezjami UCPPK w Perejasławiu i Białej Cerkwi. Dotychczasowy zwierzchnik UCPPK, metropolita Filaret – posługujący się tytułem patriarchy, nieuznanym przez międzynarodową wspólnotę prawosławną – zrezygnował z kandydowania z powodu sędziwego wieku. Kandydowania odmówił też kierujący UACP metropolita Makary. Ta godna pochwały wstrzemięźliwość przywódców obu łączących się Cerkwi utorowała przygotowania do soboru, a także ułatwiła sam jego przebieg.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
„Sny o pociągach” są filmem uniwersalnym, w którym można ponadto dostrzec paralele ze współczesnością.
„Code Vein II” to mroczny horror dla miłośników „soulslike’ów”.
„Zabójcza przyjaźń” udaje thriller, ale najmocniej działa jako opowieść o granicach, których nie zauważa się, do...
Ta biografia wzbudza podziw dla gigantki polskiego wzornictwa i wzmaga niechęć do PRL.