fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W cieniu kopuł kozackiego baroku

Monaster św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach w Kijowie, zbudowany w XII wieku, pięć wieków później przebudowano w stylu barokowym. Zniszczony za Stalina, w wolnej Ukrainie został odtworzony
AdobeStock
Wpływy poszczególnych Cerkwi na Ukrainie dziwnym zbiegiem okoliczności pokrywają się z granicami I Rzeczypospolitej. Można by się chlubić trwałością polskich wpływów na Ukrainie, ale byłaby to satysfakcja tyleż płytka, co fałszywa. Chodzi o odwieczną rywalizację europejskiego Wschodu i Zachodu.

W niedzielę, 6 stycznia, zjednoczona Cerkiew Ukrainy wchodzi do rodziny prawosławnych Kościołów świata. Tego dnia jej pierwszy metropolita przyjmie z rąk patriarchy konstantynopolitańskiego Bartłomieja tomos, akt niezależności, zwanej w kościelnej terminologii autokefalią.

Preludium do tego wydarzenia stanowił sobór zjednoczeniowy, który odbył się w Kijowie 15 grudnia. W katedrze Mądrości Bożej połączyły się wtedy Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Kijowskiego (UCPPK) oraz Ukraińska Autokefaliczna Cerkiew Prawosławna (UACP). Na zwierzchnika zjednoczonej wspólnoty wybrano arcybiskupa Epifaniusza (świeckie imię Serhij Dumenko), który przyjął historyczny tytuł metropolity Kijowa. Jak na głowę Kościoła jest on człowiekiem młodym, liczy sobie zaledwie 39 lat. Do tej pory zarządzał diecezjami UCPPK w Perejasławiu i Białej Cerkwi. Dotychczasowy zwierzchnik UCPPK, metropolita Filaret – posługujący się tytułem patriarchy, nieuznanym przez międzynarodową wspólnotę prawosła...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA