fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Bezbramkowe derby Krakowa

Adobe stock
Wisła bezbramkowo zremisowała z Cracovią. Gospodarze przeważali, ale to goście byli bliżsi odniesienia zwycięstwa. Sergiu Hanca nie wykorzystał jednak karnego - informuje Onet.

Derby Krakowa toczyły się w nie najlepszej atmosferze. Wisła po czterech porażkach z rzędu przed meczem zajmowała trzynaste, a Cracovia nawet czternaste miejsce. Po meczu z bezbramkowego remisu nie mogła być zadowolona żadna ze stron, ani kibice, którzy zobaczyli dość przeciętne widowisko.

Jego najbardziej emocjonującymi momentami były chwile, gdy sędzia Bartosz Frankowski sprawdzał czy pomocy systemu VAR, czy Cracovii należy się rzut karny. Raz taką sytuację rozstrzygnął na korzyść Pasów, a raz nie.

To goście byli więc bliżsi odniesienia zwycięstwa. Mateusz Lis obronił jednak uderzenie Sergiu Hanki z rzutu karnego. Rumun był bohaterem poprzednich derbów Krakowa na stadionie Wisły, gdy strzelił zwycięskiego gola, a jego zespół wygrał 1:0. Tym razem poszło mu znacznie gorzej.

Wisła może więc się cieszyć, że dzięki temu przynajmniej przerwała serię porażek. Po przegranej w Lubinie z Zagłebiem (1:4) trener Peter Hyball dokonał dwóch zmian w pierwszej jedenastce. W miejsce kontuzjowanego Nikoli Kuveljicia i Dawida Szota weszli Konrad Gruszkowski i Michal Frydrych.

Z kolei w Cracovii Michał Probierz zmienił tylko jednego zawodnika w porównaniu do ostatniego meczu z Wisłą Płock (1:0). Leczącego uraz Pelle van Amersfoort wrócił Hanca, który pauzował ostatnio za kartki. Notabene musiał odpocząć w wyniku niezwykłego „wyczynu”, cztery kartki zebrał w czterech kolejnych meczach.

 

Pierwsza połowa była dość słaba. Wisła przeważała, ale niewiele z tego wynikało. Oddała tylko jeden celny strzał. Po dośrodkowaniu Macieja Sadloka Felicio Brown Forbes trafił prosto w golkipera Cracovii Lukasa Hrosso. Wcześniej Sadlok groźnie uderzył z wolnego, ale piłka przeleciała nieznacznie nad poprzeczką.

Cracovia nie potrafiła przez 45 minut ani razu uderzyć na bramkę. Pod koniec pierwszej połowy przez chwilę fani Pasów mogli liczyć na bramkę. W polu karnym Lis rzucił się pod nogi rozpędzonego Thiago. Sędzia Frankowski początkowo podyktował rzut karny, ale potem po obejrzeniu tej sytuacji na powtórce zmienił decyzję i nie tylko Cracovia nie dostała jedenastki, ale jeszcze Thiago obejrzał żółtą kartkę za symulowanie - relacjonuje Onet.

Na początku drugiej połowy Georgij Żukow dograł do Brown Forbesa i ten uderzył obok słupka. Potem dobrą okazję miał Marcos Alvarez, ale nie wykorzystał błędu defensywy Wisły i z 16. metra uderzył wysoko nad poprzeczką. Później Hanca zmarnował karnego, ale przynajmniej Cracovia w końcu oddała celny strzał.

W 86. minucie na boisku pojawił się najbardziej znany piłkarz Wisły Jakub Błaszczykowski, ale w tak krótkim czasie trudno było mu odmienić losy meczu.

Mecz skończył się więc remisem i po raz pierwszy od 2007 roku w derbach Krakowa nie padła bramka.

Wisła – Cracovia 0:0

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA