Reklama

Mateusz Rzemek: Legislacyjne zabawy ze związkowcami

Skoro rząd wycofuje się ze zmian niekorzystnych dla pracowników, to dlaczego w ogóle przygotował propozycję nie do przyjęcia dla związków zawodowych?
Mateusz Rzemek: Legislacyjne zabawy ze związkowcami

Foto: Adobe Stock

Projekt tarczy antykryzysowej 3.0 w wersji z 22 kwietnia uderzyłby w prawa pracownicze. Pracodawcy zyskaliby możliwość zwalniania pracowników bez pytania związkowców o zdanie, wywalczone przez nich układy zbiorowe miały być zawieszone na czas epidemii, a przedsiębiorcy mogliby nagle obniżyć wszystkim pensje o 10 proc. Rząd zaproponował też, aby fundusze świadczeń socjalnych, na których zatrudnieni uzbierali miliardy złotych na wsparcie dla najuboższych i dopłaty do wakacji, biznes przejął i wydał na walkę z kryzysem.

„Informacje o ograniczaniu praw pracowniczych nie znajdują odzwierciedlenia w projekcie, który ma przyjąć rząd" – napisał na Twitterze Piotr Müller, gdy opisaliśmy projekt. Z dalszej części tweeta można wywnioskować, że to drobiazg, bo „pracownicy i pracodawcy zgłaszają różne propozycje zmian, a rząd proceduje je w drodze dialogu".

Czytaj też:

Rząd wycofuje się z rewolucji na rynku pracy

Tarcza 3.0: Kto straci pracę, kto będzie mniej zarabiał?

Reklama
Reklama

I mityguje media: „warto chwilę poczekać, zanim ogłosi się ich ostateczne przyjęcie". Mam dwa pytania do rzecznika rządu. Kto zgłosił takie propozycje i dlaczego znalazły się w projekcie, skoro było wiadomo, że są dla związkowego zaplecza PiS nie do przyjęcia?

Najbardziej prawdopodobna odpowiedź jest taka, że projekt to rozgrywka rządu z największą centralą związkową, która coraz głośniej krytykuje tarczę antykryzysową, bo ta pomaga głównie samozatrudnionym. Dla etatowców ma tylko obniżki pensji i marny zasiłek dla bezrobotnych, także tych zwalnianych na uproszczonych zasadach z administracji publicznej. Wtedy znikające z tarczy 3.0 propozycje należy traktować jako testowanie możliwości, które mogą stać się rzeczywistością, jeśli związkowcy się nie zbuntują. Pytanie, czy Solidarność stać na konfrontację przed wyborami, które ma wygrać jej dobrodziej Andrzej Duda. Pięć lat temu załatwił obniżenie wieku emerytalnego, teraz może dorzuci emerytury wyłącznie za staż.

Opinie Prawne
Maciej Gutowski, Piotr Kardas: Czy nie obawiamy się kolejnej grupy sędziów TK „ze skazą”?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Opinie Prawne
Konstytucjonalista: Ślubowanie sędziów TK przed prezydentem to zwyczaj, a nie prawo
Opinie Prawne
Jacek Wojnicki: Ku związkom metropolitalnym w Polsce
Opinie Prawne
Prof. Jerzy Pisuliński: Czy Trybunał Konstytucyjny może cofnąć czas?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama