Reklama

Równość płac rodzi obawy nawet w rządzie

Kary grzywny za naruszenie nowych przepisów o równości płac są zbyt wysokie - uważa minister finansów i gospodarki.
Premier Donald Tusk (P) i minister finansów i gospodarki Andrzej Domański (L) na sali obrad Sejmu

Premier Donald Tusk (P) i minister finansów i gospodarki Andrzej Domański (L) na sali obrad Sejmu

Foto: PAP/Paweł Supernak

Obecnie rząd pracuje nad projektem ustawy o równości płac (o szczegółowych rozwiązaniach informowaliśmy m.in. w „Rz” nr 292/2025). Jego celem jest wprowadzenie do krajowego porządku prawnego przepisów wynikających z regulacji Unii Europejskiej. Chodzi o dyrektywę 2023/970 dotyczącą jawności wynagrodzeń oraz równości płac, której zadaniem jest skuteczniejsze stosowanie i egzekwowanie obowiązującej zasady równego wynagradzania kobiet i mężczyzn za pracę o tej samej wartości. W praktyce bowiem w państwach UE zasada ta nie zawsze jest w pełni realizowana.

Wprowadzenie zmian jest uzasadnione, ponieważ mimo postępów w zakresie równouprawnienia oraz rosnącej aktywności zawodowej kobiet różnice w poziomie wynagrodzeń między nimi a mężczyznami nadal są zauważalne i mają charakter systemowy. Wynikają one z wielu przyczyn, m.in. przerw w karierze zawodowej związanych z opieką nad dziećmi lub innymi członkami rodziny, a także z utrwalonych społecznie stereotypów dotyczących ról płciowych. Projektowane przepisy mają temu przeciwdziałać.

Jednocześnie organizacje przedsiębiorców i pracodawców zgłaszają liczne uwagi do proponowanych rozwiązań (pisaliśmy o tym w „Rz” nr 15/2026). Okazuje się również, że wątpliwości wobec projektu pojawiają się także w samym rządzie. Jakie? 

Czytaj więcej

Koniec prac nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy. Co zrobi prezydent?

Za mało czasu dla firm. Liczne uwagi resortu finansów 

Minister finansów i gospodarki zwraca uwagę, że projekt przewiduje wejście w życie ustawy 7 czerwca 2026 r. (podyktowany ostatecznym terminem wdrożenia przez kraje członkowskie UE, w tym Polskę, wspomnianej dyrektywy). Problem polega jednak na tym, że propozycja znajduje się dopiero na początku procesu legislacyjnego. Oznacza to, że uchwalenie ustawy przez parlament oraz podpisanie jej przez prezydenta może nastąpić w terminie bardzo zbliżonym do daty jej wejścia w życie. Szef resortu finansów zwraca przy tym uwagę, że projekt nie przewiduje regulacji, które umożliwiałyby odroczenie stosowania nowych obowiązków. Tymczasem, jak wskazuje, z punktu widzenia pracodawców rozpoczęcie przygotowań do wdrożenia nowych regulacji będzie realnie możliwe dopiero po podpisaniu ustawy przez prezydenta, kiedy znany będzie ostateczny jej kształt. W praktyce, jak podkreśla, może to oznaczać, że pracodawcy nie będą mieli wystarczającego czasu na przygotowanie i wdrożenie odpowiednich rozwiązań organizacyjnych, a mimo to w dniu wejścia ustawy w życie będą podlegać odpowiedzialności karnej za niewykonanie nowych obowiązków.

Reklama
Reklama
3 lata

z taką częstotliwością będą musieli przygotowywać sprawozdanie z luki płacowej pracodawcy zatrudniający co najmniej 100 pracowników

Jego zastrzeżenia budzi także 30-dniowy termin na udzielenie pracownikowi informacji o indywidualnym i średnim poziomie wynagrodzeń w firmie. Jak bowiem wskazuje, jest to rozwiązanie bardziej restrykcyjne niż przewiduje sama dyrektywa, która dopuszcza termin dwumiesięczny. Zdaniem ministra finansów i gospodarki warto rozważyć jego wydłużenie do dwóch miesięcy, aby ograniczyć presję administracyjną i uniknąć zakłóceń w bieżącym funkcjonowaniu przedsiębiorstw, zwłaszcza tych o bardziej złożonych systemach wynagradzania.

Wątpliwości ministra finansów i gospodarki  budzi również to, czy projekt ustawy obejmie swoim zakresem funkcjonariuszy służb mundurowych. Jak bowiem wskazuje, z jednej strony wdrażana dyrektywa ma zastosowanie do pracodawców zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym, co sugerowałoby objęcie nią także tych osób. Z drugiej strony, jak zaznacza, projekt ustawy posługuje się pojęciami „pracownika” oraz „wynagrodzenia” w rozumieniu kodeksu pracy. I tu pojawia się problem. Funkcjonariusze służb mundurowych nie są pracownikami w rozumieniu k.p., a za pełnioną służbę otrzymują uposażenie, którego zasady przyznawania określają odrębne przepisy. Projektowane regulacje wymagają więc, zdaniem szefa resortu finansów, doprecyzowania. Na tę kwestię zwrócił też uwagę minister spraw zagranicznych, który sugeruje ponowną analizę zakresu podmiotowego projektowanej ustawy pod kątem innych kategorii osób, które zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości mieszczą się w pojęciu „pracownika”. 

1 rok

z taką częstotliwością będą musieli przygotowywać sprawozdanie z luki płacowej pracodawcy zatrudniający co najmniej 250 pracowników

Zdaniem szefa resortu finansów za wysokie są również kary grzywny za naruszenie nowych przepisów. Maksymalnie mogą one wynieść do 50 tys. zł. W ocenie MFiG wysokość proponowanej sankcji nie została poparta szczegółowymi analizami. Jak wskazuje, przyjęcie tak restrykcyjnego modelu sankcyjnego może negatywnie wpływać na płynność finansową przedsiębiorstw, zwłaszcza w okresie dostosowywania się do nowych regulacji. Dlatego proponuje obniżenie maksymalnej wysokości grzywny do 30 tys. zł. 

Czytaj więcej

„Rzeczpospolita” dotarła do raportu ZUS o popularnych umowach. Dane zaskakują
Reklama
Reklama

Uwagi innych resortów

Nie tylko MFiG ma uwagi do zmian. Resort infrastruktury proponuje z kolei, aby przy ustalaniu liczby pracowników – od której zależy zakres obowiązków pracodawcy (chodzi o kwestie sporządzenia sprawozdania z luki płacowej i częstotliwości jego przygotowywania)– nie uwzględniać osób przebywających na urlopach bezpłatnych lub wychowawczych. Jak czytamy w opinii, w okresie ich nieobecności należne im wynagrodzenie jest bowiem faktycznie „zamrożone”, a brak takiego wyłączenia może prowadzić do zniekształcenia danych dotyczących luki płacowej.

MI zwraca też uwagę, że projekt ustawy nie rozstrzyga wprost, czy nowe przepisy dotyczą wyłącznie wynagrodzeń wypłacanych od momentu wejścia ustawy w życie, czy także okresów wcześniejszych. Zdaniem resortu infrastruktury warto doprecyzować tę kwestię. 

MSZ przypomniał z kolei, że państwa członkowskie zostały zobowiązane do wyznaczenia organu do celów monitorowania i wspierania procesu wprowadzania w życie krajowych regulacji. Projektowana ustawa nie wskazuje go jednak. Oznacza to, że w tym zakresie dyrektywa 2023/970 nie została wdrożona.

Czytaj więcej

Ogłoszenia z widełkami płacowymi coraz popularniejsze

Więcej spraw w sądach pracy

Ministerstwo Sprawiedliwości zwraca natomiast uwagę, że regulacja dotyczy powszechnego problemu luki płacowej między kobietami i mężczyznami, a zatem potencjalnie obejmuje wszystkich pracowników. Projekt przewiduje m.in. możliwość wystąpienia przez pracownika do sądu – na koszt pracodawcy – z wnioskiem o nakazanie zaprzestania naruszenia zasady równego wynagradzania lub podjęcia działań naprawczych.

Zdaniem MS może to spowodować znaczący wzrost liczby spraw trafiających do sądów pracy i ubezpieczeń społecznych. W związku z tym resort wskazuje na konieczność zwiększenia obsady kadrowej sądów. Na obecnym etapie prac legislacyjnych resort zgłasza zapotrzebowanie na 11 dodatkowych etatów sędziowskich, 11 etatów asystenckich oraz 22 etaty urzędnicze. Deklaruje jednak, że po uzyskaniu bardziej szczegółowych danych dotyczących potencjalnego obciążenia sądów jego stanowisko może zostać odpowiednio zmodyfikowane.

Reklama
Reklama
Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Koniec z braniem faktur w KSeF na premiera. Jeden przycisk to załatwi
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Spadki i darowizny
Od 17 marca ważne zmiany dla spadkobierców. Te formalności załatwią u notariusza
Sądy i trybunały
Konstytucjonalista: Ślubowanie nowych sędziów TK możliwe tylko przed prezydentem
Prawo karne
Definicja podejrzanego bez zmian. Nawrocki zawetował nowelizację procesu karnego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama