Dostęp do treści RP.PL za 19 zł miesięcznie!
Bądź na bieżąco z najważniejszymi informacjami z kraju i ze świata. Czytaj treści od Rzeczpospolitej — najbardziej opiniotwórczego źródła.
Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.
Jeśli mamy poważnie rozmawiać na temat odbudowy zdolności obronnych, to zaczynanie jej od postulatu karnego wcielania do wojska bezdzietnych kobiet gwarantuje, że cała dyskusja już nie wyjdzie poza damsko-męskie nawalanki.
Tak autor szacownego konserwatywnego think tanku – Klubu Jagiellońskiego – zaczyna swój artykuł, w którym pod pretekstem rozmowy o reformie polityki obronnej postuluje karanie kobiet za bezdzietność. Sam tytuł „Obowiązkowa służba wojskowa także dla kobiet. Nie chcesz iść? Miej dzieci” nie pozostawia wątpliwości, że autorowi mniej chodzi o poważną refleksję nad zwiększaniem potencjału obronnego Polski, a bardziej – o wywołanie dyskusji nad obowiązkową służbą wojskową kobiet jako karą za niespełnianie przez nie obowiązku wobec społeczeństwa, jakim ma być rodzenie dzieci. Bo, jak pisze autor, kobiety nie chcą rodzić dzieci, a przecież mężczyźni by chcieli, tylko nie mogą, bo kobiety stawiają niemożliwe do spełnienia oczekiwania. Więc jeśli nie da się zachęcić kobiet do rodzenia tworzeniem miejsc w żłobkach i przedszkolach, to może zadziała postraszenie ich wzięciem w kamasze.
Bądź na bieżąco z najważniejszymi informacjami z kraju i ze świata. Czytaj treści od Rzeczpospolitej — najbardziej opiniotwórczego źródła.
Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.