Czy jesteśmy świadkami renesansu czytelnictwa? Liczby zdają się na to wskazywać: Polacy czytają więcej niż kilka lat temu, a widok bogatego księgozbioru niezmiennie stanowi dla nas sygnał o kulturalnym obyciu domowników. Szczególnie cieszyć mogłoby zaś coraz częstsze sięganie młodych po książki. Niemniej, jeśli przyjrzeć się dokładniej wzbudzającym tyle emocji danym – a przede wszystkim: jeśli spojrzeć poza nie i zacząć zadawać pytania – łatwo można dojrzeć zupełnie inny obraz. Zamiast jakościowych lektur czytywanych wieczorami w fotelu ujrzymy świat trajkoczących na przyspieszeniu audiobooków i seksu rodem z filmów pornograficznych, a wszystko w aurze „książkarowości” i kolorowych zakreślaczy.