Reklama

Katastrofa smoleńska. Jest decyzja prokuratury ws. zdrady dyplomatycznej

Prokuratura Krajowa umorzyła dwa wątki w śledztwie dotyczącym zdrady dyplomatycznej po katastrofie smoleńskiej. Chodziło o rzekome działania m.in. ówczesnego premiera Donalda Tuska oraz ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego.
Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak

Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak

Foto: PAP/Rafał Guz

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jaka decyzja Prokuratury Krajowej zapadła w sprawie jednego z wątków śledztwa smoleńskiego?
  • Jakie konkretne zarzuty były przedmiotem umorzonego wątku śledztwa?
  • Jak prokuratura uzasadniła swoje postanowienie o umorzeniu?
  • Czy decyzja ta wpływa na inne, nadal prowadzone wątki śledztwa smoleńskiego?
  • Dlaczego zmieniono śledczych badających wątek zdrady dyplomatycznej?

Wielowątkowe śledztwo w sprawie zdrady dyplomatycznej po katastrofie rządowego samolotu pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. trwa od 31 sierpnia 2016 r. Jak poinformował prok. Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej, postanowienie o umorzeniu wątku tzw. zdrady dyplomatycznej wydał 4 marca kierownik Zespołu Śledczego nr 1 PK. Decyzja ta jest prawomocna. 

Prokuratura Krajowa: nie ma dowodów, że Donald Tusk rozmawiał z Bronisławem Komorowskim o wspólnym śledztwie z Rosjanami ws. katastrofy smoleńskiej

Z informacji PK wynika, że śledczy zdecydowali o umorzeniu wątku o działaniu na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej poprzez odstąpienie od ustnej umowy przewidującej wspólne prowadzenie śledztwa przez polskich i rosyjskich prokuratorów, a także wątek związany z zaniechaniem wystąpienia Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej do Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej z wnioskiem o utworzenie wspólnego zespołu śledczego do prowadzenia postępowania przygotowawczego w sprawie katastrofy.

W sprawie pierwszego wątku śledztwo zostało rozpoczęte w 2010 r. w wyniku dwóch pisemnych zawiadomień od osób fizycznych. Zawiadamiający wskazali, że 10 kwietnia 2010 r., w trakcie rozmowy telefonicznej pomiędzy Prezesem Rady Ministrów lub Marszałkiem Sejmu tymczasowo wykonującym obowiązki Prezydenta RP a Prezydentem Federacji Rosyjskiej miało dojść do zawarcia ustnej umowy dotyczącej wspólnego prowadzenia przez prokuratorów polskich i rosyjskich śledztwa w sprawie katastrofy samolotu Tu-154M nr 101. Zdaniem zawiadamiających, tego samego dnia premier lub p.o. prezydenta RP miał odstąpić od tej umowy, również ustnie, co stanowiło działanie na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu art. 129 k.k. (przestępstwo „zdrady dyplomatycznej”).

Po przesłuchaniu kilkudziesięciu świadków i analizie obszernej dokumentacji prokuratura nie uzyskała żadnego dowodu potwierdzającego zgłoszone zarzuty. Dowodów takich nie wskazały również osoby zawiadamiające, które – jak twierdzi prokuratura - ograniczyły się jedynie do przedstawienia swoich przypuszczeń na podstawie doniesień medialnych.

Reklama
Reklama

"W uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu prokurator wskazał, że niezależnie od braku jakichkolwiek dowodów na zawarcie takiej umowy, w kwietniu 2010 r. prokuratura była organem niezależnym od rządu, a funkcja Prokuratora Generalnego była oddzielona od funkcji Ministra Sprawiedliwości. W konsekwencji ani premier, ani prezydent nie mieli uprawnień do zawierania jakichkolwiek umów dotyczących sposobu prowadzenia śledztwa, „przekazywania śledztwa” czy tworzenia lub wnioskowania o powołanie wspólnych międzynarodowych zespołów śledczych" - przekazał rzecznik PK.

Czytaj więcej

Katastrofa w Smoleńsku a zdrada dyplomatyczna

Śledztwo prokuratorskie to nie badanie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Pomyłka w zawiadomieniu?

To nie wszystko. Jak dodał prok. Nowak, w uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu prokurator stwierdza, że zawiadamiający pomylili dwie formy działań podejmowanych przez organy państwa po katastrofie lotniczej. 

"Pierwszą formą jest śledztwo prowadzone przez prokuratorów na podstawie przepisów Kodeksu postępowania karnego, z wykorzystaniem instrumentów międzynarodowej pomocy prawnej. Celem tego postępowania jest ustalenie, czy doszło do przestępstwa oraz kto ponosi ewentualną odpowiedzialność karną. Ani Premier, ani Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie posiadali żadnych uprawnień w zakresie wyboru lub ustalania podstaw prawnych ani sposobu prowadzenia śledztwa" - wyjaśniono.

Drugą formą jest badanie przyczyn wypadku prowadzone przez odpowiednią państwową komisję na podstawie przepisów Prawa lotniczego, aktów wykonawczych i prawa międzynarodowego. Celem tego postępowania jest ustalenie przyczyn i okoliczności wypadku oraz sformułowanie zaleceń dotyczących bezpieczeństwa lotów.

„Obie wskazane wyżej procedury prowadzone są przez niezależne od siebie podmioty, na odmiennych podstawach prawnych i mają różne cele. (...) Nie mogły natomiast stanowić i nie stanowiły podstawy prowadzenia polskiego śledztwa prokuratorskiego” - wskazuje prokuratura. Tymczasem w zawiadomieniach wskazano, że rzekoma umowa o wspólnym śledztwie prokuratorów polskich i rosyjskich dotyczyła  czynności badawczych prowadzonych przez przedstawicieli odpowiednich komisji do spraw badania wypadków lotniczych, a nie czynności procesowych prowadzonych w ramach śledztwa przez prokuratorów.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Katastrofa smoleńska: śledztwo bez przełomu

Dlaczego prokurator generalny Andrzej Seremet nie zaproponował Rosji wspólnego śledztwa

Drugi umorzony wątek dotyczył braku wniosku do Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej o powołanie wspólnego zespołu śledczego  w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Prok. Przemysław Nowak wyjaśnia, że zgodnie z polskim prawem wyłącznie Prokurator Generalny był uprawniony do wystąpienia z takim wnioskiem do władz Federacji Rosyjskiej. Uprawnień takich nie miał Premier czy Prezydent RP. 

Śledztwo miało wyjaśnił, dlaczego ówczesny prokurator generalny Andrzej Seremet nie skorzystał z tego uprawnienia. 

"Z ustaleń śledztwa wynika, iż niewystąpienie z wnioskiem do władz rosyjskich o utworzenie wspólnego zespołu śledczego wynikało przede wszystkim z ustaleń i ocen poczynionych w 2010 r. w Prokuraturze Generalnej, iż wniosek taki byłby nieskuteczny, z uwagi na brak odpowiednich regulacji prawnych po stronie rosyjskiej" - podaje rzecznik PK.

Andrzej Seremet wyjaśnił tę swoją decyzję m.in. w piśmie z 26 kwietnia 2010 r. skierowanym do Ministra Sprawiedliwości, wskazując na  „brak jest prawnych możliwości powołania wspólnego polsko-rosyjskiego zespołu śledczego w sprawie zbadania okoliczności katastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem”. Chodziło o to, że Federacja Rosyjska nie była stroną aktów prawa międzynarodowego przewidujących powoływanie wspólnych zespołów śledczych. Jak ustaliła Prokuratura Generalna, prawo rosyjskie nie przewidywało też możliwości utworzenia międzynarodowego zespołu śledczego na zasadzie wzajemności, choć niektórzy prawnicy wskazywali na taką „teoretyczną możliwość”. 

Reklama
Reklama

Także według prowadzących umorzone teraz śledztwo, skuteczność wniosku Prokuratora Generalnego byłaby mało prawdopodobna. Poza tym prokuratorzy prowadzący wówczas polskie śledztwo nie wskazywali na konieczność wnioskowania o powołanie wspólnego zespołu śledczego. W latach 2010–2015 strona rosyjska zrealizowała większość wniosków o pomoc prawną kierowanych przez stronę polską. Prokurator podkreślił, iż nie sposób rozstrzygnąć, czy ewentualny wspólny zespół śledczy przyczyniłby się do poprawy współpracy z Federacją Rosyjską i w jakim zakresie miałby korzystny wpływ na bieg polskiego śledztwa. 

„Umarzając postępowanie prokurator z Zespołu Śledczego nr 1 oceniał, iż niewystąpienie w 2010 r. z wnioskiem do władz Federacji Rosyjskiej o utworzenie wspólnego zespołu śledczego nie wyczerpywało znamion żadnego przestępstwa, w tym w szczególności „zdrady dyplomatycznej” z art. 129 k.k. czy poplecznictwa z art. 239 k.k.” - poinformował prok. Nowak.

To nie koniec śledztwa ws. zdrady dyplomatycznej

Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej przekazał, że nadal toczy się śledztwo ws. głównego wątku dotyczącego tzw. zdrady dyplomatycznej (sygn. PK III 1 Ds 2.2016), tj. działania na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej w okresie od kwietnia 2010 r. do stycznia 2011 r. przez polskich funkcjonariuszy publicznych. Chodzi o zawarcie niekorzystnej dla Polski umowy międzynarodowej z Federacją Rosyjską w sprawie wyboru mechanizmu prawnego dla prowadzenia badania przyczyn katastrofy smoleńskiej. 

„Wątek ten nie dotyczy podstaw prowadzenia śledztwa przez prokuraturę, lecz wyboru podstawy prawnej badania przyczyn wypadku przez właściwe komisje badania wypadków lotniczych” - zaznacza prok. Nowak.

Zmiana prowadzących śledztwo ws. zdrady dyplomatycznej. „Niezrozumiałe przyczyny długotrwałości”

Przekazanie głównego wątków śledztwa Zespołowi Śledczemu nr 4 Prokuratura Krajowa poinformowała również o zmianach w kierownictwie Zespołu Śledczego nr 1 oraz ograniczeniu liczby prokuratorów wchodzących w jego skład. Zarządzeniem z 17 grudnia 2025 r. prokurator generalny Waldemar Żurek  odwołał  czterech prokuratorów delegowanych do Prokuratury Krajowej z innych jednostek prokuratury. Zarządzenie to wchodzi w życie 31 marca 2026 r.

Reklama
Reklama

Zarządzenie to dotyczyło również odwołania głównego referenta śledztwa dotyczącego tzw. zdrady dyplomatycznej. Od 1 kwietnia będzie śledztwo w tym wątku będzie prowadził Zespół Śledczy nr 4 Prokuratury Krajowej. 

„Wpływ na tę decyzję miał również fakt zapoznania się przez Prokuratora Generalnego z informacjami dotyczącymi aktualnego stanu tego śledztwa, w tym niezrozumiałych przyczyn jego długotrwałości. Pomimo blisko 10-letniego okresu postępowania, dotyczącego kwestii uzgodnień międzynarodowych poczynionych w kwietniu 2010 r., nie zgromadzono materiału dowodowego pozwalającego na realizację podstawowych celów postępowania przygotowawczego, tj. ustalenie, czy doszło do popełnienia przestępstwa, a jeśli tak – przez kogo. Dotychczasowi prokuratorzy referenci nie byli w stanie jednoznacznie wskazać dalszych kierunków śledztwa ani określić przybliżonego terminu jego zakończenia” - czytamy w komunikacie rzecznika prasowego PK.

Prokuratura podkreśla, że decyzja o przekazaniu sprawy nie dotyczy i nie ma wpływu na śledztwo w sprawie przyczyn i okoliczności katastrofy smoleńskiej (sygn. PK III 1 Ds 1.2016). Nadal będzie ono prowadzone przez prokuratorów z Zespołu Śledczego nr 1 Prokuratury Krajowej.

Opinie Prawne
Konstytucjonalista: Ślubowanie sędziów TK przed prezydentem to zwyczaj, a nie prawo
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Spadki i darowizny
Od 17 marca ważne zmiany dla spadkobierców. Te formalności załatwią u notariusza
Prawo dla Ciebie
Wiceszef MSWiA: Schrony są ważne, ale drogie. Trzeba dobrze przygotować ewakuację
Prawo karne
Definicja podejrzanego bez zmian. Nawrocki zawetował nowelizację procesu karnego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama