Reklama

„Maj 1926. Zamach, którego miało nie być”: Winni atakowali niewinnych

Rozliczenia po zamachu majowym trwały wiele miesięcy. Miały świadczyć o potrzebie przewrotu, który się dokonał, oraz o „moralnej sanacji”. Były też widowiskiem dostarczającym świeżej krwi gawiedzi złaknionej tego rodzaju gratisowego spektaklu.
Gen. Tadeusz Rozwadowski był na liście osobistych wrogów Piłsudskiego, dlatego po przewrocie majowym

Gen. Tadeusz Rozwadowski był na liście osobistych wrogów Piłsudskiego, dlatego po przewrocie majowym został aresztowany. Na zdjęciu podczas internowania w Wilanowie

Foto: GOV.PL

Fragment książki Andrzeja Chwalby „Maj 1926. Zamach, którego miało nie być”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne

Czy Piłsudski musiał wygrać? Nie musiał i jego wejście do akcji było bardzo ryzykowne. Stąd optymizm strony rządowej, przynajmniej w pierwszych dwóch dniach walk. Z kalkulacji przeprowadzonej przez Malczewskiego i Rozwadowskiego wynikało, że nawet gdy siły garnizonu warszawskiego się podzielą, to i tak przewaga strony rządowej będzie wyraźna. Chciano wierzyć w wartość żołnierskiej przysięgi. Wstępnie, jak obaj oceniali, Piłsudski mógł liczyć jedynie na niektóre pułki DOK Warszawa oraz DOK Grodno. Nie spodziewano się, aby DOK Brześć dowodzony przez generała Rybaka stanął po stronie zamachowców, podobnie jak DOK Lublin i DOK Łódź. Jako pewne uważali DOK-i w Polsce południowej, Kraków, Przemyśl i Lwów, i oczywiście DOK-i ziem zachodnich, poznański i pomorski. Nie przypuszczano, aby Sosnkowski był w stanie powstrzymać pułki poznańskie, znane z przestrzegania prawa i lojalności wobec władz konstytucyjnych. Dużo sobie obiecywano po nowym dowódcy DOK Warszawa generale Kazimierzu Dzierżanowskim, lojalnym wobec rządu, którego autorytet nie okazał się jednak wystarczająco silny, aby powstrzymać pułki kochające Marszałka. Nie przewidziano, że emocje i nastroje tysięcy osób staną się jego sojusznikiem. W sumie o zwycięstwie Piłsudskiego zadecydował szereg czynników wzajemnie się dopełniających i uzupełniających, a z pewnością trudno doszukać się wśród nich elementu zaskoczenia, gdyż rząd, Malczewski i Wojciechowski szybko zareagowali na wieść o tym, co zaczęło się dziać na wschodnich rubieżach Warszawy.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama