Premier Słowacji Robert Fico będzie jednym z nielicznych światowych przywódców, którzy wezmą udział w paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa w Rosji, która odbędzie się 9 maja w Moskwie. 

Fico musiał wybrać alternatywną trasę? Leci do Moskwy przez Czechy i Niemcy

Jak informują lokalne media, należący do słowackiego rządu Airbus A319 o oznaczeniu OM-BYA wystartował z Bratysławy 8 maja po godz. 13.00. Maszyna porusza się na północ wzdłuż południowo-zachodniej granicy Polski.

Samolot z premierem Robertem Ficą na pokładzie leci przez przestrzeń powietrzną Czech oraz Niemiec – zauważa słowacki dziennik „Marker”, dodając, że później przeleci prawdopodobnie nad Szwecją i Finlandią. 

W kwietniu pojawiły się informacje, że Słowacja złożyła wniosek o zgodę na przelot samolotu premiera Fico przez polską przestrzeń powietrzną w drodze do Moskwy. Wcześniej Estonia, Litwa i Łotwa go odrzuciły, ograniczając tym samym część tras. 

Czytaj więcej

Robert Fico ma dotrzeć do Moskwy. TASS pisze o „szeregu spotkań” Władimira Putina 9 maja

– Żadne państwo nie powinno pozwalać na wykorzystywanie swojej przestrzeni powietrznej do wzmacniania relacji z Rosją w czasie, gdy Moskwa nadal łamie normy międzynarodowe, prowadzi agresję przeciwko Ukrainie i działa przeciwko bezpieczeństwu całej Europy – mówił minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna.

Państwa bałtyckie podkreślały, że standardowe procedury UE i NATO dotyczące oficjalnych lotów nie mają zastosowania w sytuacji, gdy przestrzeń powietrzna wykorzystywana jest do podróży do Rosji, która wciąż prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie oraz objęta jest zachodnimi sankcjami. 

Fico – który utrzymuje stosunkowo przyjazne relacje z Kremlem – potwierdził, że wszystkie trzy państwa bałtyckie odmówiły zgody na przelot, i zapowiedział, że znajdzie rozwiązanie tej sytuacji. Dotychczas jednak nie było wiadomo, jakie. 

Nie pierwszy raz zablokowano loty polityków udających się do Moskwy na obchody Dnia Zwycięstwa

W ubiegłym roku – gdy państwa bałtyckie również zablokowały przeloty urzędników udających się do Moskwy na obchody Dnia Zwycięstwa – Fico został zmuszony do wyboru dłuższej trasy przez Węgry, Rumunię i Morze Czarne. Zmienić trasę musiał także wówczas prezydent Serbii Aleksandar Vučić.

Fico był w ubiegłym roku jedynym wysokiej rangi przedstawicielem Unii Europejskiej, który uczestniczył w rosyjskiej paradzie 9 maja. Wywołał tym kontrowersje i dezaprobatę w Brukseli.

Po przegranej Viktora Orbána w wyborach na Węgrzech Fico jest obecnie postrzegany jako jeden z najbardziej prorosyjskich przywódców Unii Europejskiej. Polityk odwiedził Władimira Putina w 2024 r., dwa lata po wybuchu pełnoskalowej wojny Rosji z Ukrainą. 

Rosyjska państwowa agencja TASS informowała wcześniej, powołując się na słowa rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, że Władimir Putin „odbędzie w Dniu Zwycięstwa szereg spotkań dwustronnych”. Chodziło między innymi o rozmowy z Ficą. Sam Fico, pytany o swoje rozmowy z przywódcą Federacji Rosyjskiej, powiedział, że „ich spotkania są powszechnie krytykowane”, a po powrocie „wszyscy w toaletach w Brukseli pytają mnie, co powiedział”.