fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ochrona środowiska

KE zarzuca Polsce wadliwe wykonanie wyroku TSUE ws. Białowieży

Adobe Stock
Komisja Europejska oskarża Polskę o nieprawidłowe wykonanie wyroku Trybunału Sprawiedliwości ws. Puszczy Białowieskiej. Wprawdzie masowa wycinka drzew została wstrzymana, ale nadal w obrocie prawnym funkcjonują regulacje łamiące unijne reguły.

Jak przypomina dziś niemiecka rozgłośnia Deutsche Welle, Bruksela dała Polsce dwa miesiące na pełne wprowadzenie w życie wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) w sprawie Białowieży z 2018 r. Polska zaprzestała nielegalnych wycinek w chronionych lasach, ale nadal nie wycofała przepisów łamiących reguły co do obszarów Natura 2000 w zakresie gospodarki leśnej, ochrony siedlisk przyrodniczych oraz dzikiego ptactwa.

Komisji Europejskiej chodzi o aneksy do planów urządzenia lasów z 2016 r., na podstawie dokonywano wyrębu w Puszczy, a także o przepisy skutkujące wyłączeniem terenów wojskowych w nadleśnictwie Hajnówka z części reguł Natura 2000, także w zakresie wycinek. To sprzeczne zarówno z dyrektywami UE, jak i z orzeczeniem TSUE z 2018 r. Już po wydaniu wyroku Komisja doradzała polskim władzom, jak prawidłowo wykonać wyrok TSUE, ale mimo to sytuacja nie uległa zmianie. Jeśli polskie władze tego nie naprawią, Bruksela może za dwa, trzy miesiące zwrócić się do TSUE o karę finansową za lekceważenie jego wyroku – ogłosiła dziś Komisja Europejska.

To nie wszystko. Jak informuje Polskie Radio, Komisja Europejska zamierza skierować do Trybunału Sprawiedliwości UE skargę przeciwko Polsce w związku z niedopełnieniem zobowiązań wynikających z dyrektywy dotyczącej hałasu - poinformowało Biuro Prasowe Komisji Europejskiej.

Komisja przypomniała, że na mocy dyrektywy w sprawie hałasu kraje członkowskie UE są zobowiązane do sporządzenia planów działania, których celem będzie redukcja emisji hałasu. Wskazała, że Polska nie sporządziła takich planów dla 20 głównych odcinków linii kolejowych oraz 290 głównych odcinków dróg w wyznaczonym terminie. Ponadto polskie prawo nie zostało zmienione tak, aby plany działania zawierały wszystkie niezbędne elementy przewidziane w dyrektywie. Dyrektywa wymaga między innymi, aby takie plany były poddane konsultacjom społecznym.

Podobne skargi KE skierowała przeciwko trzem innym państwom unijnym: Niemcy zostały pozwane z powodu nieprzestrzegania dyrektywy siedliskowej, Słowenia z powodu dyrektywy dotyczącej oczyszczania ścieków komunalnych, Słowacja z powodu złej jakości powietrza.

Oprócz tego nasz kraj znalazł się w grupie państw (wraz z Belgią, Bułgarią, Finlandią i Szwecją), wobec których Komisja Europejska wszczęła postępowania przeciwnaruszeniowe, bo nie w pełni wprowadziły do swego prawa krajowego reguły UE dotyczące zwalczania rasizmu i ksenofobii za pomocą prawa karnego.

KE wytyka Polsce, że przepisy karne o mowie nienawiści pomijają „rażącą banalizację przestępstw międzynarodowych i Holokaustu". Ograniczają też kryminalizację kłamstwa oświęcimskiego (lub usprawiedliwiania Zagłady) tylko do przypadków, w których popełniono takie przestępstwa w odniesieniu do obywateli polskich. Polska dostała dwa miesiące na odniesienie się do tych zarzutów i podjęcie działań na rzecz naprawy przepisów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA