fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

TK: inwestycji nie ma, wywłaszczoną działkę trzeba oddać

Fotorzepa, Robert Wójcik
Osoby, którym zabrano działkę lub budynek pod przedsięwzięcie publiczne na skutek rokowań, mogą również starać się o jej zwrot.

We wtorek Trybunał Konstytucyjny otworzył drogę dawnym właścicielom i ich spadkobiercom do domagania się zwrotu nieruchomości zabranej na podstawie umowy cywilnoprawnej pod inwestycje publiczne, których nigdy nie zrealizowano. Stwierdził bowiem niekonstytucyjność przepisu, który tę drogę zamykał. Chodzi konkretnie o art. 136 ust. 3 zdanie pierwsze ustawy o gospodarce nieruchomościami.

Tylko wywłaszczeni

Trybunał rozpatrzył skargę konstytucyjną Danuty i Jędrzeja M., spadkobierców dawnych właścicieli. W 1999 r. Skarb Państwa zabrał ich rodzinie nieruchomość pod budowę dojazdu do mostu. Nigdy jednak jej nie zrealizował. Po jakimś czasie starosta podzielił nieruchomość na dwie działki i jedną sprzedał.

Wówczas Danuta i Jędrzej M. zaczęli domagać się zwrotu drugiej działki. Okazało się to niemożliwe. Ustawa o gospodarce nieruchomościami przewiduje wprawdzie zwrot wywłaszczonej nieruchomości dawnym właścicielom i ich spadkobiercom, ale tylko odebranej po przeprowadzeniu postępowania wywłaszczeniowego. Tymczasem tę nieruchomość zabrano na podstawie umowy cywilnoprawnej, podpisanej po przeprowadzeniu rokowań.

Na nic więc zdały się odwołania Danuty i Jędrzeja M. I sądy, i urzędnicy im odmawiali, twierdząc, że prawo nie przewiduje takiej możliwości dla nieruchomości zabranych na skutek przeprowadzonych rokowań. Co ciekawe, taka możliwość jest przewidziana dla nieruchomości zabranych na podstawie ustawy obowiązującej przed wejściem w życie ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości.

Rokowania i decyzja: równe zasady

Po wyczerpaniu drogi sądowej Danuta i Jędrzej M. postanowili wnieść skargę do TK Następnie przyłączył się do niej rzecznik praw obywatelskich. W skardze zarzucili naruszenie konstytucyjnych zasad sprawiedliwości społecznej, zaufania obywateli do państwa, równości ochrony prawa własności (art. 2, 21, 32 i 64 ustawy zasadniczej).

Trybunał nie miał wątpliwości, że art. 136 ust. 3 zd. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami jest zakresowo niekonstytucyjny.

Narusza bowiem zasadę równości. Przypomniał, że rokowania z właścicielem nieruchomości poprzedzają wywłaszczenie. Jeżeli obie strony dojdą do porozumienia, następuje zawarcie umowy, jeżeli nie zostaje wydana decyzja wywłaszczeniowa. W obu jednak wypadkach trudno mówić o dobrowolności. Zawarcie umowy wywołuje takie same skutki jak decyzja wywłaszczeniowa. Dlatego należy traktować je jednakowo. W obu więc wypadkach dawny właściciel (jego spadkobierca) powinien mieć prawo do wystąpienia o zwrot nieruchomości, jeżeli Skarb Państwa lub gmina nie zrealizowali na niej planowanej inwestycji celu publicznego.

Wyrok Trybunału został podjęty jednomyślnie. Wejdzie w życie po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw. ©?

Sygnatura akt: SK 39/15

Opinia

Stefan Jacyno, adwokat, wspólnik zarządzający w kancelarii Wardyński i Wspólnicy

To bardzo dobre orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego.

Artykuł 137 ustawy o gospodarce nieruchomościami mówi jasno: jeżeli państwo lub gmina zabrały nieruchomość na określony cel publiczny, powinny zacząć go realizować w termie siedmiu lat od daty wywłaszczenia, a zakończyć w ciągu dziesięciu lat. Gdy nie będą trzymać się tych dat, uznaje się nieruchomość za zbędną na cel wywłaszczenia i wolno domagać się jej oddania.

Nie widzę więc powodu, dla którego na tych samych zasadach nie mogliby domagać się zwrotu nieruchomości dawni właściciele (spadkobiercy), którym odebrano ją wskutek zawarcia umowy cywilnoprawnej. W obu wypadkach – i wywłaszczenia, i umowy – chodzi o działki zabrane pod realizację celu publicznego. Dotychczasowe zróżnicowanie było niesprawiedliwe. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA