fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Jest nowa droga do odszkodowania dla konsumentów od banku - wyrok Sądu Najwyższego

Adobe Stock
Wprowadzony w błąd kredytobiorca uzyskał dodatkową możliwość zakończenia złej umowy.

Niezależnie od starych narzędzi kodeksu cywilnego, jak błąd czy wyzysk przy podpisywaniu umowy, może powołać się na ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, by uzyskać odszkodowanie bez konieczności unieważniania całej umowy. Ale kredytobiorca musi wykazać bankowi winę, zwykle wprowadzenie w błąd przy zawieraniu umowy. To sedno piątkowej uchwały Sądu Najwyższego.

Nieuczciwe praktyki

Ustawa wdrażająca unijną dyrektywę 2005/29/WE dotyczącą nieuczciwych praktyk handlowych wobec konsumentów nie była do tej pory zbyt często wykorzystywana ze względu na niejasności, jakie budziła. W piątek SN dokonał wykładni zawartych w niej uprawnień konsumentów.

Za nieuczciwą praktykę na rynku uznaje ona w szczególności wprowadzanie w błąd, jeżeli może ono powodować, że przeciętny konsument zawiera umowę, której inaczej by nie podpisał. Taki konsument może żądać na zasadach ogólnych odszkodowania, a w szczególności unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń.

Nie wiadomo było, czy dla uzyskania odszkodowania konieczne jest unieważnienie całej umowy, i o rozstrzygnięcie tej kwestii zwrócił się do SN warszawski Sąd Okręgowy.

Rozpatrywał on apelację Getin Noble Bank, firmy Open Finance i Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie od wyroku sądu rejonowego, który unieważnił część umowy kredytu, który Katarzyna i Jakub S. zaciągnęli w tym banku na 400 tys. zł na 30 lat w programie „Rodzina na swoim" na zakup nowego mieszkania. Kredyt miał wiele zabezpieczeń: hipoteka, cesje ich roszczenia wobec dewelopera, z tytułu własnego wkładu w cenę oraz polisy. Sąd rejonowy zasądził też powodom pewne kwoty odszkodowania.

Dwie drogi

Sąd rejonowy podzielił ich zarzuty, że zostali wprowadzeni w błąd przez pośrednika, który zawyżał rzekome korzyści kredytu, a marginalizował ryzyka, a nadto nie powiedział im, że pracuje dla firmy, która tworzy z bankiem jedną grupę kapitałową.

Sąd apelacyjny powziął jednak wątpliwość, czy dla zasądzenia odszkodowania dla konsumenta na podst. art. 12 ust. 1 pkt 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym niezbędnym warunkiem jest unieważnienie umowy kredytu, co za tym idzie, wchodzi w rachubę wyłącznie obowiązek wzajemnego zwrotu świadczeń, czy też są to dwa osobne uprawnienia.

Mecenas Paweł Jasiński, pełnomocnik TU, argumentował, że nie ma konieczności unieważniania umowy, aby zasądzić odszkodowanie, ale tylko od tego, komu wykaże się winę.

SN ta argumentacja była najbliższa i uznał, że wskazane w art. 12 żądanie unieważnienia umowy jest postacią roszczenia o przywrócenie stanu poprzedniego od dawna zapisanego w art. 363 par. 1 kodeksu cywilnego, którego skuteczne dochodzenie uzależnione jest od spełnienia ogólnych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej.

– A więc wykazania szkody, winy sprawcy i związku winy ze szkodą – powiedział w uzasadnieniu uchwały sędzia SN Roman Trzaskowski. – W tej sytuacji od tych okoliczności zależeć będzie potrzeba unieważnienia części czy całości umowy – dodał sędzia.

– Formuła odwrócenia skutków nieuczciwie zawartej umowy występuje bardzo często np. w Niemczech. W polskich realiach rzadziej, i spotkać się może w sądzie z przeszkodami – ocenia skutki uchwał dr Mariusz Korpalski, radca prawny. – W przypadku odpowiedzialności odszkodowawczej konikiem wielu sędziów jest związek przyczynowy między zachowaniem sprawcy szkody a wystąpieniem szkody i jak czasem się mówi, „związek przyczynowy tkwi w głowie sędziego". Jeden sędzia powie, że taki związek widzi, a inny, że nie. To dobrze, że SN nie „zmusza" konsumenta do korzystania z tej tylko drogi dochodzenia roszczeń i pozostawia otwartą furtkę do ogólnych zasad, takich jak nieważność umowy czy też błąd – mówi dr Mariusz Korpalski.

Sygnatura akt: III CZP 80/19

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Marcin Szymański, adwokat

Uchwała SN wyjaśnia wątpliwości, jakie budziły przesłanki uprawniające konsumenta do skorzystania z przewidzianego w art. 12 ust. 1 pkt 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Powyższy przepis stwarza alternatywną od wynikającej z przepisów o niedozwolonych postanowień umownych w k.c. metodę ochrony konsumenta przed nieuczciwymi działaniami przedsiębiorców. Żądanie unieważnienia umowy na podstawie art. 12 może być podniesione przez konsumenta, nawet jeśli umowa nie zawiera niedozwolonych postanowień, lecz przedsiębiorca nakłonił konsumenta do zawarcia niekorzystnej umowy w nieuczciwy sposób. Wystarczy przy tym najlżejsza nawet forma winy przedsiębiorcy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA