fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Sąd: po to są miejsca dla gości, by nikt na nich na stałe nie parkował

Fotolia.com
Wspólnota mieszkaniowa może zakazać stałego parkowania na miejscach postojowych na powietrzu, nawet jeśli jeden z właścicieli nie wykupił miejsca w podziemnym garażu.

Sąd Apelacyjny w Łodzi przesądził, że wspólnota mieszkaniowa może ustalić sposób korzystania z miejsc postojowych na wolnym powietrzu. Przeciwko temu protestował jeden z właścicieli. Nie podobała się mu uchwała wspólnoty podjęta w tej sprawie.

Wynikało z niej, że sześć miejsc parkingowych przeznacza dla gości odwiedzających mieszkańców oraz do czasowego stawiania kontenerów na odpady budowlane dla remontujących mieszkania. Jednocześnie uchwała przewidywała, że te miejsca nie są przeznaczone do stałego parkowania przez mieszkańców.

Osoba, która zaskarżyła uchwałę, nie wykupiła miejsca postojowego w garażu podziemnym, bo nie dostała na nie kredytu w banku. Parkowała więc na stałe na jednym z tych sześciu miejsc. Podjęta uchwała nie była więc jej na rękę. Uznała, że zakaz narusza jej prawa. Płaci przecież na utrzymanie nieruchomości, a nie może z niej korzystać m.in. poprzez parkowanie samochodu.

Mężczyzna wniósł pozew i wygrał. Sąd Okręgowy w Łodzi doszedł do wniosku, że uchwała naruszała jego uzasadnione interesy. Jest też sprzeczna z art. 12 ustawy o własności lokali. Każdy właściciel lokalu może bowiem swobodnie współkorzystać z części wspólnej i żaden inny właściciel nie powinien mu tego ograniczać.

Według sądu za wprowadzeniem zakazu nie przemawiał żaden obiektywny interes wspólnoty mieszkaniowej. Utrzymanie zakazu doprowadziłoby do tego, że goście mieliby więcej praw niż właściciel lokalu jako członek wspólnoty. Dążenie wspólnoty do zapewnienia miejsc parkingowych dla gości mieszkańców wspólnoty i dla czasowego ustawienia kontenerów na odpady budowlane musi się odbywać z zachowaniem zasady równości i z respektowaniem praw wszystkich właścicieli.

Po przegranej wspólnota wniosła skargę do Sądu Apelacyjnego w Łodzi. Tym razem to ona wygrała.

Sąd uznał, że uchwała nie narusza przepisów. A istotą sporu jest współposiadanie, o którym mówi art. 206 kodeksu cywilnego. Do naruszenia współposiadania dochodzi wtedy, gdy którykolwiek ze współwłaścicieli zostaje pozbawiony posiadania rzeczy wspólnej i korzystania z niej. W tym wypadku tak nie jest.

Sąd uznał, że uchwała wspólnoty nie pozbawiła właściciela lokalu prawa do posiadania i korzystania z rzeczy wspólnej. Pozwala tymczasowo parkować samochód także skarżącemu i jego gościom. Może on również korzystać z miejsca podczas remontu.

Sąd podkreślił, że uchylenie uchwały doprowadziłoby do sytuacji, w której właściciel mieszkania byłby w lepszej sytuacji niż pozostali współwłaściciele.

Sygnatura akt: I ACa 1656/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA