fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Szpitale każą płacić studentom medycyny za obowiązkowe praktyki

Studenci uczelni medycznych muszą płacić w lecznicach za praktyki, chociaż powinny to robić ich szkoły
Fotorzepa, Bogusław Florian Skok
Szpitale żądają od studentów medycyny opłat za możliwość odbycia obowiązkowych praktyk. Czy to legalne?

Uczelnie, które podpisały umowy ze szpitalami, płacą  10 zł za dzień spędzony na praktykach przez jednego studenta. Ale nie zawsze uczelnia ma umowę z konkretnym szpitalem, który wybierają studenci np. z powodu specjalizacji albo położenia w miejscu zamieszkania. Wtedy to od nich szpital pobiera opłatę ustalaną indywidualnie. Zwykle 10 zł, ale zdarzają się wyższe stawki. Jak podaje gazeta „Wyborcza", w Szpitalu Bielańskim studenci muszą najpierw zapłacić 17 zł jednorazowej opłaty administracyjnej, a następnie 10 zł za każdy dzień praktyk. Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach zażądał zaś od studentki Śląskiej Akademii Medycznej 3 zł za godzinę praktyk.

Czytaj też: Studenci medycyny płacą za bezpłatne praktyki

 

Prawo tego nie zabrania. A szpitale tłumaczą, że studenta-praktykanta trzeba wyposażyć w identyfikator, fartuch, rękawiczki czy płyny dezynfekujące  - informuje Radio Eska.

Sami studenci krytycznie oceniają opłaty.

– Nie oczekuję wynagrodzenia, ale dlaczego mam płacić za to, że pomagam lekarzom? - skarżyła się "Wyborczej" jedna ze studentek Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

- Student na praktykach w szpitalu jest smutną koniecznością. Nasze studia nie pozwalają nam podjąć dodatkowej pracy, a każdy dodatkowy wydatek jest sporym obciążeniem - mówiła Radiu Eska inna studentka tej samej uczelni.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA