fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Isakowicz-Zaleski: Każdy ksiądz-pedofil winien ponieść karę

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
- Każdy ksiądz-pedofil musi być usunięty ze stanu kapłańskiego, a za przestępstwa winien ponieść karę także z rąk władzy świeckiej - powiedział Onetowi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

W rozmowie z Onetem ks. Isakowicz-Zaleski opisał przykłady sytuacji, w których pokrzywdzeni oskarżali księży o molestowanie, a polskie władze kościelne nie reagowały w odpowiedni sposób, nie informowały prokuratury ani władz watykańskich, a duchowni, wobec których formułowano zarzuty, byli przenoszeni w inne miejsca kraju lub za granicę, gdzie znów mieli łamać prawo.

Pytany, co Kościół powinien robić z tymi, którzy dopuszczają się wykorzystywania seksualnego oraz z tymi, którzy wiedzieli o takich czynach i je ukrywali, ks. Isakowicz-Zaleski odparł: Każdy ksiądz-pedofil musi być usunięty ze stanu kapłańskiego, a za przestępstwa winien ponieść karę także z rąk władzy świeckiej.

Czytaj także:
Państwowa Komisja ds. Pedofilii zajmuje się 121 sprawami

Duchowny podkreślił, że konsekwencje powinni ponieść również ci przełożeni kościelni (także w zakonach) którzy, mimo posiadania odpowiedniej wiedzy, "tuszowali sprawę lub przenosili z parafii na parafię lub wysyłali za granicę". - Uczciwość nakazywałaby, aby sami złożyli dymisję, ale gdyby autorefleksji zabrakło, to Watykan winien odwołać ich z urzędu lub przynajmniej zawiesić na czas - zaznaczył.

Odnosząc się do kwestii samooczyszczenia się Kościoła Tadeusz Isakowicz-Zaleski zwrócił uwagę, że proces następuje w niektórych krajach, jako przykład wymienił Francję, gdzie miejscowy episkopat "poprosił świeckiego prawnika Jean-Marc’a Sauvé, aby utworzył komisję do zbadania nadużyć seksualnych w Kościele". - Od 2018 r. komisja ta, złożona wyłącznie z ludzi świeckich, także osób niewierzących lub należących do innych wyznań, przebadała kilka tysięcy przypadków, cofając się aż do 1950 r. i badając także sprawy osób już nieżyjących. Raport jest wstrząsający, ale bardzo wiarygodny dla wszystkich - mówił.

- Marzy mi się niezależna, społeczna komisja na wzór francuski. Trzeba więc dążyć wszelkimi siłami do jej powstania, nawet, gdyby episkopat się na nią nie zgadzał - dodał.

Rozmówca Onetu zaznaczył, że Kościół to nie tylko biskupi i księża, lecz ogół ochrzczonych. - Ludzie świeccy mają prawo, a nawet i obowiązek, sprzeciwiać się złu - podkreślił.

- Nie chodzi o bunt czy rozłam, ale o oddolny nacisk na tych, którzy starają się wewnętrzne problemy "zamilczeć na śmierć" - wyjaśnił. Jego zdaniem należy dążyć do zerwania "sojuszu ołtarza z tronem", ponieważ żadna partia rządząca "nie ma interesu w oczyszczeniu Kościoła". - Dla każdej ekipy rządzącej Kościół słaby, tuszujący afery, jest bardzo wygodny, wtedy łatwo go od siebie uzależnić - powiedział ks. Isakowicz-Zaleski.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA