fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Gorzów Wlkp.: Były proboszcz przyznał się do winy ws. pożaru katedry

Stiopa [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]
Ks. Zbigniew S., proboszcz gorzowskiej katedry w latach 2005-2012, przyznał się do winy i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze, po zarzutach związanych z pożarem katedry w lipcu 2017 roku. Obecny proboszcz podjął odmienną decyzję. Proces w jego sprawie ruszy w październiku.

Do pożaru wieży katedralnej doszło w lipcu 2017 roku, w czasie obchodzonych w mieście Dni Gorzowa. Z ogniem, który wybuchł w momencie, gdy w kościele odbywała się msza, przez kilkanaście godzin walczyło kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej. Do ugaszenia pożaru potrzebny był ciężki sprzęt, w tym ogromne strażackie podnośniki.

W październiku 2017 roku prokuratura poinformowała, że przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Ogień pojawił się na piątym poziomie wieży, nad dzwonami, a następnie przeniósł się na wyższe kondygnacje.

1 kwietnia br., po prawie dwóch latach od zdarzenia prokuratura postawiła zarzuty w sprawie pożaru. Prokurator Roman Witkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. powiedział, że zarzuty usłyszeli zarządcy katedry - obecny proboszcz ks. Zbigniew K. oraz jego poprzednik ks. Zbigniew S. Obaj duchowni oskarżeni zostali o "sprowadzenie zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób i mieniu w wielkich rozmiarach, bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru poprzez nie wykonywanie - jako zarządcy obiektu budowlanego - obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa pożarowego obiektu budowlanego, tj. wieży katedralnej stanowiącej odrębną strefę pożarową".

W poniedziałek, podczas posiedzenia przygotowawczego obrońca byłego proboszcza złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze przez swojego klienta. - Doszliśmy do wniosku, że nie ma potrzeby przeprowadzenia całego procesu. Mój klient uznał część swoich niedociągnięć i chce się poddać karze, która została uzgodniona razem z prokuratorem - mówił adwokat Jerzy Wierchowicz (były poseł Unii Wolności). - Jest to kara roku w zawieszeniu na dwa lata, 7 tys. zł grzywny oraz informowanie co pół roku o tym jak przebiega zachowanie mojego klienta. Myślę, że sąd nie będzie miał nic przeciwko i przychyli się do naszego wniosku - dodał mecenas, cytowany przez portal gorzowianin.com.

Postępowanie wobec byłego proboszcza zostanie wyłączone z procesu w sprawie pożaru. Tymczasem ks. Zbigniew K., obecny proboszcz katedry, nie przyznał się do winy oraz odmówił składania zeznań, w związku z czym w jego sprawie postępowanie będzie toczyć się dalej. Pierwsza rozprawa została zaplanowana na 22 października br.

Obecnemu proboszczowi grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Źródło: rp.pl/ gorzowianin.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA