fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Reklama Swarovskiego z całującymi się gejami zgodna z dobrymi obyczajami

youtube
Reklama biżuterii Swarovskiego przedstawiająca pocałunek między dwoma mężczyznami nie promuje zachowań gejowskich i jest zgodna z dobrymi obyczajami - orzekła Komisja Etyki Reklamy. Jeden z członków KER, Andrzej Garapich z TVP zgłosił zdanie odrębne.

Reklama Swarovskiego przedstawiała pary ludzi, którzy wręczają sobie prezenty. Jedną z par tworzyli homoseksualni mężczyźni.

"W reklamie jest ukazany pocałunek między dwoma mężczyznami podczas reklamowania biżuterii. W moim odczuciu jest to reklamowanie zachowań gejowskich" – napisała w skardze do Komisji Etyki Reklamy przy Radzie Reklamy pewna konsumentka.

Jej skargę na posiedzeniu Komisji przedstawiał i popierał arbiter-referent. Wniósł o uznanie reklamy za sprzeczną z dobrymi obyczajami (art. 2 ust. 1 Kodeksu Etyki Reklamy) oraz zarzucił, że reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zgodnie z zasadami uczciwej konkurencji. Przedstawiciel firmy Swarovski Poland wskazał, że reklama była elementem walentynkowej kampanii reklamowej biżuterii marki Swarovski i z tego względu jej motywem przewodnim była miłość - uczucie wspólne wszystkim ludziom, niezależnie od ich pochodzenia, wieku, orientacji seksualnej czy innych cech osobistych.

- Reklama została przy tym przygotowana w poczuciu odpowiedzialności społecznej, tj. z poszanowaniem różnorodności społeczeństwa, do którego była kierowana oraz uczuć (miłości) jego członków. Treść Reklamy wyraża takie wartości jak równość i tolerancja gwarantowane przez polskie prawo - podkreślił przedstawiciel skarżonej firmy powołując się na przepisy konstytucji oraz na art. 16b ust. 3 pkt 2 ustawy o radiofonii i telewizji, stanowiący, że reklama nie może zawierać treści dyskryminujących ze względu na orientację seksualną.

Trzyosobowy zespół orzekający nie dopatrzył się w reklamie biżuterii Swarovski naruszenia norm Kodeksu Etyki Reklamy zarzucanych przez konsumentkę.

- W przedmiotowej reklamie dochowano należytej staranności. Reklama była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zgodnie z dobrymi obyczajami - uznał zespół orzekający w Reklama Swarovskiego przedstawiała pary ludzi, którzy wręczają sobie prezenty. Jedną z par tworzyli homoseksualni mężczyźni.

"W reklamie jest ukazany pocałunek między dwoma mężczyznami podczas reklamowania biżuterii. W moim odczuciu jest to reklamowanie zachowań gejowskich" – napisała w skardze do Komisji Etyki Reklamy przy Radzie Reklamy pewna konsumentka.

Jej skargę na posiedzeniu Komisji przedstawiał i popierał arbiter-referent. Wniósł o uznanie reklamy za sprzeczną z dobrymi obyczajami (art. 2 ust. 1 Kodeksu Etyki Reklamy) oraz zarzucił, że reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zgodnie z zasadami uczciwej konkurencji. Przedstawiciel firmy Swarovski Poland wskazał, że reklama była elementem walentynkowej kampanii reklamowej biżuterii marki Swarovski i z tego względu jej motywem przewodnim była miłość - uczucie wspólne wszystkim ludziom, niezależnie od ich pochodzenia, wieku, orientacji seksualnej czy innych cech osobistych.

- Reklama została przy tym przygotowana w poczuciu odpowiedzialności społecznej, tj. z poszanowaniem różnorodności społeczeństwa, do którego była kierowana oraz uczuć (miłości) jego członków. Treść Reklamy wyraża takie wartości jak równość i tolerancja gwarantowane przez polskie prawo - podkreślił przedstawiciel skarżonej firmy powołując się na przepisy konstytucji oraz na art. 16b ust. 3 pkt 2 ustawy o radiofonii i telewizji, stanowiący, że reklama nie może zawierać treści dyskryminujących ze względu na orientację seksualną.

Trzyosobowy zespół orzekający nie dopatrzył się w reklamie biżuterii Swarovski naruszenia norm Kodeksu Etyki Reklamy zarzucanych przez konsumentkę.

- W przedmiotowej reklamie dochowano należytej staranności. Reklama była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zgodnie z dobrymi obyczajami - uznał zespół orzekający w uchwale z 8 maja 2018 r. Jeden z członków KER był innego zdania.

- Sam Skarżony przyznał to, co w swojej skardze napisał Skarżący, tj. użycie par homoseksualnych w reklamie telewizyjnej walentynkowej promocji. Bez żadnej więc wątpliwości należy uznać, iż Skarżony w pełni świadomie i intencjonalnie wykorzystał wizerunek osób o homoseksualnej orientacji do promocji swoich produktów. Podczas posiedzenia, Skarżony przyznał, że kampania miała charakter globalny, a lokalni przedstawiciele Skarżonego mieli dowolność w wyborze ujęć wykorzystanych w reklamie. Tym samym z pewnością polski przedstawiciel Skarżonego świadomie i z głęboką znajomością zagadnienia zdecydował o wykorzystaniu ujęć par homoseksualnych w skarżonej reklamie - stwierdził w zgłoszonym votum separatum członek zespołu orzekającego Andrzej Garapich.

Zwrócił uwagę, że według powszechnie dostępnych statystyk mniej więcej połowa Polaków identyfikuje się z naukami Kościoła Katolickiego i deklaruje regularne praktyki religijne. Tymczasem praktyki homoseksualne są potępiane przez Kościół i dla osób identyfikujących się z Kościołem, promocja homoseksualizmu zawiera element niemoralny.

- Skoro więc się zgodzono, że kluczowy dla orzekania czy coś jest moralne czy nie, należy szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, należy niestety stwierdzić, iż w skarżonej reklamie szacunku dla tego człowieka zabrakło. Świadomie wybierając ujęcia zawierające pary homoseksualne, reklamodawca wiedział, że dotyka bardzo ważnych aspektów moralności dla osób deklarujących wiarę zgodnie z doktryną Kościoła Katolickiego. Trudno taką postawę uznać za wyraz szacunku wobec tej grupy osób. Przy pewnym braku dobrej woli, można by się dopatrzyć w takim działaniu Skarżonego chęci prowokacji i „grania" elementami wzbudzającymi kontrowersje w dziedzinie moralności - uważa Andrzej Garapich.

Jego zdaniem takie działania ze strony reklamodawców są niedopuszczalne i powinny zostać napiętnowane.. Jednak jeden z członków KER był innego zdania.

- Sam Skarżony przyznał to, co w swojej skardze napisał Skarżący, tj. użycie par homoseksualnych w reklamie telewizyjnej walentynkowej promocji. Bez żadnej więc wątpliwości należy uznać, iż Skarżony w pełni świadomie i intencjonalnie wykorzystał wizerunek osób o homoseksualnej orientacji do promocji swoich produktów. Podczas posiedzenia, Skarżony przyznał, że kampania miała charakter globalny, a lokalni przedstawiciele Skarżonego mieli dowolność w wyborze ujęć wykorzystanych w reklamie. Tym samym z pewnością polski przedstawiciel Skarżonego świadomie i z głęboką znajomością zagadnienia zdecydował o wykorzystaniu ujęć par homoseksualnych w skarżonej reklamie - stwierdził w zgłoszonym votum separatum członek zespołu orzekającego Andrzej Garapich.

Zwrócił uwagę, że według powszechnie dostępnych statystyk mniej więcej połowa Polaków identyfikuje się z naukami Kościoła Katolickiego i deklaruje regularne praktyki religijne. Tymczasem praktyki homoseksualne są potępiane przez Kościół i dla osób identyfikujących się z Kościołem, promocja homoseksualizmu zawiera element niemoralny.

- Skoro więc się zgodzono, że kluczowy dla orzekania czy coś jest moralne czy nie, należy szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, należy niestety stwierdzić, iż w skarżonej reklamie szacunku dla tego człowieka zabrakło. Świadomie wybierając ujęcia zawierające pary homoseksualne, reklamodawca wiedział, że dotyka bardzo ważnych aspektów moralności dla osób deklarujących wiarę zgodnie z doktryną Kościoła Katolickiego. Trudno taką postawę uznać za wyraz szacunku wobec tej grupy osób. Przy pewnym braku dobrej woli, można by się dopatrzyć w takim działaniu Skarżonego chęci prowokacji i „grania" elementami wzbudzającymi kontrowersje w dziedzinie moralności - uważa Andrzej Garapich.

Jego zdaniem takie działania ze strony reklamodawców są niedopuszczalne i powinny zostać napiętnowane.

sygn. akt: K/27/18

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA