Plan Macrona przewiduje radykalne uproszczenie jednego z najbardziej skomplikowanych systemów emerytalnych na świecie i likwidację dziesiątek przywilejów branżowych. Ale jednocześnie nie zakłada żadnych oszczędności w kraju, który mając najwyższe wydatki wśród państw zachodnich, nie daje swoim przedsiębiorcom możliwości dynamicznego działania.
Ale mimo to Francuzi masowo wyszli w czwartek na ulice i wzięli udział w strajku, aby odrzucić proponowane zmiany. Doszło do brutalnych starć w Paryżu. Kraj ma pozostać sparaliżowany przez następne dni i tygodnie – zapowiadają związkowcy.