fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Interpretacje podatkowe

Koszty pośrednie: łatwiej będzie rozliczyć inwestycje

Adobe Stock
Przedsiębiorcy mogą jednorazowo odliczyć koszty pośrednie. Fiskus nie każe już rozkładać ich na lata.

Mamy dobrą wiadomość dla podatników. Fiskus zmienił zdanie na ich korzyść. Po latach sporów zgadza się na jednorazowe rozliczenie w kosztach pośrednich tych wydatków, które bilansowo są rozliczane w czasie. Dotąd organy podatkowe twierdziły, że tego typu koszty powinny być ujmowane w czasie, tak samo jak dla celów bilansowych.

Z najnowszych interpretacji wynika, że fiskus przestał upierać się przy takim rozwiązaniu. Przykładem jest odpowiedź (interpretacja nr 0111-KDIB2-3.4010. 382.2018.1.LG), którą otrzymała spółka zajmująca się produkcją energii cieplnej. Napisała, że wydała 85 tys. zł na remont komina i 55 tys. zł na remont schodów. Są to koszty, których nie da się przypisać do przychodów konkretnego roku podatkowego. Są księgowane do celów rachunkowych jako czynne rozliczenia międzyokresowe.

Spółka twierdziła, że postąpi prawidłowo, jeśli koszty remontów, które dla celów bilansowych są rozliczane w czasie, będzie co miesiąc zaliczać w takiej samej wysokości do kosztów podatkowych.

Decydują przepisy podatkowe

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej miał jednak inne rozwiązanie. Przypomniał, że koszty pośrednie potrąca się, co do zasady, w roku ich poniesienia. Jeżeli zaś dotyczą one okresu dłuższego niż rok, rozlicza się je proporcjonalnie, o czym mówi art. 15 ust. 4d ustawy o CIT. Jednak o tym, czy dany wydatek nie może zostać przyporządkowany do długości okresu, którego dotyczy, decydować będą przepisy prawa podatkowego, a nie sposób jego księgowania na potrzeby prawa bilansowego.

Dyrektor KIS stwierdził na tej podstawie, że nie można uznać, iż koszty remontu komina oraz schodów powinny być powiązane z okresem przekraczającym rok podatkowy. Są to bieżące wydatki ponoszone przez wnioskodawcę. Efekt prac remontowych wiąże się co prawda z poprawą jakości oraz warunków eksploatacji budynku w przyszłości, ale ich charakter nie umożliwia powiązania z konkretnym okresem czasu.

A to oznacza, że rozliczenie kosztów remontu dla celów rachunkowych nie ma znaczenia dla celów podatkowych. Spółka powinna odliczyć koszty na podstawie odpowiednio udokumentowanych wydatków, w dacie poniesienia, tj. w dniu w którym ujęto koszt na podstawie otrzymanej faktury (rachunku).

Podobną odpowiedź otrzymał dom maklerski (interpretacje nr 0114-KDIP2-1.4010.512. 2018.2.JS), który chciał się upewnić, jak rozliczyć tzw. koszty przygotowawcze. Pod tym pojęciem kryje się wiele ponoszonych przez wnioskodawcę wydatków, m.in. na zewnętrzne doradztwo w zakresie umów z bankami oraz umów z klientami, licencje na niezbędne oprogramowanie (opłaty miesięczne) i informatyczne prace dostosowawcze w zakresie systemów IT, wynajem sal i sprzętu na prezentacje dla potencjalnych klientów.

Skarbówka uznała, że momentem powstania kosztu podatkowego będzie dzień, w którym wydatek został poniesiony, czyli dzień, na który ujęto koszt w księgach rachunkowych (zaksięgowano) na podstawie otrzymanej faktury.

– Bez znaczenia jest moment ujęcia tego wydatku jako kosztu bilansowego, gdyż moment uznania wydatku za koszt podatkowy nie jest uzależniony od uznania go za taki koszt w ujęciu bilansowym – wyjaśnił dyrektor KIS w interpretacji.

Koniec sporów

Zaznaczył, że – podejmując takie rozstrzygnięcie – uwzględnił linię orzeczniczą sądów administracyjnych, m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2015 r. (sygn. II FSK 1236/13). Sprawę przed NSA wygrała spółka, która otrzymała niekorzystną dla siebie interpretację. Chodziło o moment odliczenia wydatków związanych z przeprowadzaniem napraw okresowych i remontów maszyn i urządzeń.

Spółka argumentowała, że zasady księgowania nie mogą przesądzać o sposobie ujęcia kosztu dla celów CIT. Organy podatkowe uznały jednak, że skoro podatnik zdecydował się – zgodnie z przyjętą polityką rachunkowości – dokonywać systematycznie odpisów w ciężar kosztów proporcjonalnie do ustalonego okresu, to powinien je w tym samym czasie zaliczać do kosztów uzyskania przychodów.

NSA zgodził się z podatnikiem. Orzekł, że data dokonania zapisu w księgach rachunkowych nie może zmieniać kwalifikacji danego wydatku i wpływać na moment zaliczenia go jako kosztu w rozumieniu art. 15 ust. 4e ustawy o CIT. Nie jest ona bowiem datą ujęcia kosztu, a jedynie datą technicznego wprowadzenia informacji do systemu.

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Elżbieta Ślusarczyk, doradca podatkowy w Grant Thornton

Zmiana stanowiska jest słuszna. Podatnicy nie będą już mieli wątpliwości, jak rozliczać koszty pośrednie. Wielu z nich do tej pory wybierało podejście bezpieczne i rozliczało je w czasie. To skutkowało jednak zwiększeniem obciążeń – zamiast jednorazowo obniżyć dochód do opodatkowania oraz podatek, firmy rozkładały odliczenie kosztów nawet na lata. Takie stanowisko nie wynika jednak z przepisów podatkowych. Również sądy administracyjne jednolicie w ostatnim czasie opowiadały się za koniecznością odejścia od poglądu, że to bilansowe ujęcie wydatku determinuje możliwość podatkowego rozpoznania kosztu. Nie pierwszy raz minister finansów zmienia całkowicie swoje stanowisko. Szkoda jednak, że po tak długim czasie i setkach spraw zakończonych korzystnie dla podatników, które – gdyby do zmiany doszło wcześniej – w ogóle nie musiałyby być prowadzone.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA