fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Edelman został patronem skweru w centrum Warszawy

Marek Edelman (zdjęcie wykonane w 2007 r.)
Fotorzepa, Piotr Nowak now Piotr Nowak
Marek Edelman, jeden z przywódców powstania w getcie warszawskim, został patronem skweru w centrum Warszawy.

W poniedziałek odbyła się uroczystość nadania imienia Marka Edelmana skwerowi położonemu pomiędzy ul. gen. W. Andersa a ul. Wałową – poinformował stołeczny ratusz.

Przypomnijmy, że Marek Edelman był jednym z przywódców powstania w getcie warszawskim, a po wojnie działaczem opozycji demokratycznej, lekarzem kardiologiem, a także kawalerem Orderu Orła Białego. Zmarł 2 października 2009 r. w Warszawie, pochowany jest na cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej w Warszawie.

To jeden z pierwszych wydarzeń mających upamiętnić bojowników żydowskiego powstania, które 76 lat temu wybuchło w warszawskim getcie. 19 kwietnia tradycyjnie na ulicach Warszawy rozdawane będą przez wolontariuszy papierowe żonkile. To nawiązanie do postawy Marka Edelmana, który przez lata pielęgnował pamięć o wydarzeniach z 1943 roku. Do końca życia w rocznicę powstania przychodził z żółtymi kwiatami pod Pomnik Powstania Bohaterów Getta, by oddać hołd poległym towarzyszom broni.

Akcji od początku towarzyszy hasło "Łączy nas pamięć", które podkreśla siłę wspólnoty, znaczenie solidarności, potrzebę dialogu ponad podziałami.

16 kwietnia 2019 r. w Muzeum Polin odbędzie się spotkanie „Żonkile Marka Edelmana. O pamięci, solidarności i odpowiedzialności", podczas którego wspominana będzie postać Edelmana jako powstańca, lekarza i obrońcy praw człowieka (godz. 18.00, wstęp wolny).

Podczas tego spotkania fragmenty książek „Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanny Krall oraz „I była miłość w getcie" Marka Edelmana i Pauli Sawickiej przeczytają Dorota Landowska i Mariusz Bonaszewski.

18 kwietnia na scenie Muzeum POLIN Orkiestra Sinfonia Varsovia pod batutą Gabriela Chmury złoży hołd muzykom z getta. Przy fortepianie zasiądzie 16 -letnia Lauren Zhang, wyróżniona przez BBC tytułem Young Musician of the Year. Zagra utwory Mozarta, Schuberta i Wajnberga.

Koncert będzie upamiętniał historię Żydowskiej Orkiestry Symfonicznej i jej wyjątkowej solistki - Josimy Feldschuh.

Żydowska Orkiestra Symfoniczna koncertowała w getcie w latach 1941-1942. W jej składzie znaleźli się żydowscy muzycy, którzy przed wojną występowali m.in. w Filharmonii Warszawskiej, Operze czy orkiestrze Polskiego Radia. Orkiestra w szczytowym okresie liczyła ok. 80 muzyków. Dyrygentami koncertów symfonicznych byli: Adam Furmański, Marian Neuteich, Szymon Pullman i Izrael Hammerman.

15 marca 1941 roku Żydowska Orkiestra zagrała koncert złożony z utworów Wolfganga Amadeusza Mozarta i Franza Schuberta. Solistką była 11-letnia wówczas pianistka Josima Feldschuh. Choć w 1943 roku udało się wyprowadzić dziewczynkę z getta, wkrótce zmarła na gruźlicę. Wojnę przetrwał notatnik, w którym Josima zapisywała swoje kompozycje. Zeszyt znajduje się w zbiorach Instytutu Yad Vashem.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA