fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Sondaż „Rzeczpospolitej”: Kto wierzy w agenturalną przeszłość Lecha Wałęsy

Lech Wałęsa
Fotorzepa/Marian Zubrzycki
Polacy podzieleni w sprawie wiarygodności materiałów, które według IPN dowodzą współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa – pokazał sondaż SW Research dla „Rzeczpospolitej”.

Szef pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej Andrzej Pozorski ogłosił we wtorek, że oprócz odręcznego zobowiązania do współpracy z SB (z grudnia 1970 r.) „nakreślonych w całości przez Lecha Wałęsę” zostało także 17 pokwitowań odbioru pieniędzy z lat 1971-1974 oraz 29 odręcznych doniesień tajnego współpracownika podpisanych kryptonimem „Bolek”.

Wśród respondentów zdania, co do materiałów dowodzących współpracy Lecha Wałęsy z SB, są jednak podzielone. O wiarygodności dokumentów przekonanych jest 32 proc. badanych, podczas gdy odsetek o 2 punkty procentowe wyższy nie wierzy w ich prawdziwość. Co trzeci ankietowany nie umiał określić swojego zdania w tej kwestii.

- W podziale na płeć, kobiety częściej nie umiały określić swojej opinii w tej sprawie (41 proc. vs 27 proc. mężczyzn), a wśród tych, które miały jakieś zdanie, przeważa brak wiary w wiarygodność tych materiałów (32 proc.). Wśród mężczyzn odsetek wskazań za/przeciw jest podobny – 37 proc. wierzy, że materiały są wiarygodne, a 36 proc. ma odmienne zdanie - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

I dodaje, że w podziale na wiek, wraz z jego wzrostem, rośnie odsetek ankietowanych, którzy uważają, że materiały o współpracy Lecha Wałęsy nie są wiarygodne – w najmłodszej grupie tego zdania jest 24 proc. badanych, podczas gdy w najstarszej – 41 proc.

- Odnoszę wrażenie, że w tym rozkładzie opinii bardziej ujawniają się preferencje polityczne badanych, niż stan ich wiedzy historycznej. Spór o przeszłość Wałęsy ma bowiem bardzo jednoznaczny wymiar polityczny i tak pozostanie dopóki liderzy głównych formacji (zwłaszcza PiS i PO) będą wierzyć, że zajmowanie się postacią byłego prezydenta przynosi im jakieś korzyści – komentuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prof. Antoni Dudek, politolog i historyk.

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA