fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Trudni partnerzy w handlu zagranicznym

Pixabay
Głównymi kierunkami naszego eksportu byli zawsze najbliżsi sąsiedzi: czy to Niemcy, czy ZSRR, choć w II RP i PRL nie były to łatwe relacje.

Handel zagraniczny po 1918 r. utrudniały i zniszczenia wojenne i niespójne, odziedziczone po trzech zaborach, gospodarka, infrastruktura czy systemy podatkowo-celne. Mimo to wymiana zagraniczna, mocno wspierana przez państwo, zaczęła się stosunkowo szybko rozwijać.

Obroty handlu zagranicznego zwiększyły się (jak podaje Encyklopedia PWN) z ok. 4 mld zł w 1923 r. do 6,5 mld zł w 1929 r. Ten okres prosperity został jednak przerwany przez wielki kryzys i nasilający się interwencjonizm państwowy we wszystkich krajach. Obroty spadły do ok. 1,8 mld zł w 1935 r.

Praktycznie przez cały okres II Rzeczpospolitej naszym najważniejszym partnerem w handlu zagranicznym były Niemcy (zarówno w eksporcie, jak i imporcie). Ale – jak zauważał Wojciech Mroczek, ekspert ekonomiczny w NBP (w publikacji z września tego roku) – taka pozycja Niemiec postrzegana była przez współczesnych jako zjawisko bardzo negatywne, w kontekście rewizjonistycznej polityki rządu w Berlinie.

Polska szukała więc nowych partnerów, co się udawało. I w 1938 r. drugim i trzecim kierunkiem eksportowym była Anglia oraz Szwecja, zastępując Austrię i Czechosłowację (w imporcie drugie i trzecie miejsca zajmowały USA i Anglia).

Hitami eksportowymi w II RP były produkty o niskim stopniu przetworzenia i surowce, takie jak węgiel, cukier, drewno, produkty naftowe, produkty rolne, tkaniny, przędza itp.

Po II wojnie światowej nasze relacje handlowe trzeba było budować od początku i poszły one w zupełnie nowym kierunku. Głównym partnerem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej na długie lata został Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich i inne kraje demoludów.

System handlu zagranicznego w PRL opierał się na monopolu państwa. Eksportem i importem zajmowały się różne centrale handlowe (wśród nich te najbardziej znane, czyli Przedsiębiorstwo Eksportu Wewnętrznego „Pewex" oraz Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego „Baltona"). Choć system był koślawy, obroty towarowe szybko rosły do połowy lat 70. Jak podaje GUS, wartość eksportu wzrosła z 643 mln dol. amerykańskich w 1950 r. do 17 mld dol. w ok. 1977 r. Podobny wzrost zanotował import. Do Polski sprowadzaliśmy wówczas głównie nowoczesne maszyny i urządzenia, wyroby chemiczne oraz artykuły spożywcze, np. wino, ryż, owoce cytrusowe, kawę itp. Naszym hitem eksportowym były z kolei wyroby przemysłu elektromaszynowego oraz surowce (w tym węgiel).

Końcówka lat 70. to załamanie w handlu zagranicznym i wzrost zadłużenia zagranicznego, co stało się jedną z przyczyn niewydolności i upadku PRL.

Od 1990 r. Polska gospodarka otworzyła się na świat, wymianą międzynarodową zajął się głównie sektor prywatny, a naszym głównym partnerem ponownie stały się Niemcy. Wartość eksportu jest dziś 16 razy większa niż w 1990 r., a importu – 23 razy większa.

>Rośnie międzynarodowe znaczenie polski

Udział Polski w globalnym eksporcie wyniósł 1,3 proc. w 2017 r. – wyacji i powtórzenie rekordu z początku lat 70. Od tamtego czasu Polska zaczęła tracić znnika z danych Ameco. To to najwyższa wartość od od transformaczenie na arenie międzynarodowej (w 1990 r. udział spadł do 0,4 proc.), a ten negatywny trend udało się odwrócić dopiero w połowie lat 90.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA