fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Batalię o ochronę klimatu można wygrać

Im dłużej zwlekamy z działaniem, tym bardziej rośnie dług ekologiczny – mówił na konferencji w Paryżu Antoine Frérot, prezes i dyrektor generalny Veolii.
materiały prasowe
Kryzys klimatyczny stał się częścią codziennego życia, niezależnie od kraju, w którym mieszkamy. Wraz z rekordowymi temperaturami, częstymi huraganami, topniejącymi lodowcami, ma poważny wpływ na ludzi, środowisko i gospodarkę.

Podczas konferencji pod hasłem „Klimat: co teraz?", która odbyła się w Paryżu, firma Veolia przedstawiła swoją wizję tego, co można zrobić, aby ograniczyć zmiany klimatyczne.

Nie czekajmy – działajmy!

Skutki zmian klimatu z roku na rok coraz mocniej dotykają ludzi, środowiska i gospodarki. – Im dłużej zwlekamy z działaniem, tym bardziej rośnie dług ekologiczny, a im mniej wysiłków włożymy teraz w ograniczenie emisji CO2, tym więcej będziemy musieli zrobić w perspektywie długoterminowej, aby przystosować się do poważnych zmian klimatycznych – przestrzegał Antoine Frérot, prezes i dyrektor generalny Veolii.

Uczestnicy spotkania mieli się okazję przekonać, jak koncern w praktyce stosuje rozwiązania związane m.in. z ideą gospodarki obiegu zamkniętego. Podczas połączeń „na żywo" z zakładami w różnych częściach świata zaprezentowane zostały trzy projekty wdrożone przez Veolię. Jeden z nich dotyczył programu zeroemisyjności CO2 i zamkniętego obiegu wody w fabryce Renault w Tangerze w Maroku. Drugi związany był z efektywną produkcją i dystrybucją ciepła w Le Mans.

Wreszcie trzeci dotyczył odzysku ciepła odpadowego ze sprężarek w największej odlewni głowic cylindrowych w Europie – Odlewni Volkswagen Poznań. Tracone wcześniej ciepło zasila teraz miejski system ciepłowniczy. Udaje się zagospodarować 12 000 GJ/rok ciepła odpadowego, co pozwala na ogrzanie ok. 30 budynków. Do atmosfery trafia też mniej o 1100 t/rok dwutlenku węgla. Dodatkowo zużycie wody wykorzystywanej do chłodzenia spadło w skali roku o 17 mln litrów. W odpowiedzi na pytanie „Rzeczpospolitej" o koszt wdrożenia tego rozwiązania dr Thomas Kreuzinger, dyrektor Odlewni Volkswagen Poznań, poinformował, że wyniósł on 280 tys. euro.

Nie popaść w pesymizm

Efekty zmian klimatu, ale także sposoby na ich powstrzymanie, przedstawione zostały w raporcie firmy doradczej Roland Berger. Wnioski? M.in. taki, że walka o ochronę klimatu nie powinna być oceniana jako przegrana. Istnieje wiele rozwiązań mających wpływ na redukcję emisji gazów cieplarnianych.

– Tylko dzięki swoim rozwiązaniom sektor usług środowiskowych może zapewnić do 30 proc. redukcji emisji gazów cieplarnianych potrzebnej do utrzymania wzrostu temperatury poniżej 2 st. C – podkreślał Antoine Frérot, prezes i dyrektor generalny Veolii.

Przypomnijmy, że przed grudniowym szczytem COP24 w Katowicach IPCC (Międzynarodowy Zespół ds. Zmian Klimatu), wskazał w raporcie, jak dużą różnicę dla klimatu w perspektywie 2100 r. ma zahamowanie globalnego wzrostu temperatury o 1,5 st. C wobec 2 st. C założonych w porozumieniu paryskim z 2015 r.

W podobnym tonie wypowiadał się w specjalnym przesłaniu do uczestników konferencji Michał Kurtyka, wiceminister środowiska i prezydent COP24. – Czasami łatwo jest popaść w pesymizm, mówiąc, że „nic nie da się zrobić". Ale wtedy wszystko traci sens – mówił minister. – Wierzę, że ludzkość ma czas, inteligencję i środki na przeprowadzenie zmian. Czy będziemy w stanie wykorzystać tę szansę? Zależy to od wielu czynników, nie tylko od władz publicznych, ponieważ wiele sygnałów płynie z firm, miast czy regionów.

Prezydent COP24 wskazał też, jak postrzega rolę biznesu. – Myślę, że trzeba wymagać od przedsiębiorstw wiele, ale niezbyt wiele. Trzeba oczekiwać innowacyjnych modeli biznesowych, badań i rozwoju. A także, aby były odpowiedzialne w swoich działaniach – wymieniał Michał Kurtyka.

– Ale nie wszystko może opierać się na przedsiębiorstwach. To one dokonują selekcji pomysłów na te, które tworzą bogactwo, i te, które go nie tworzą. I tu dochodzimy do globalnego ładu i do katowickiego Rulebook – zbioru zasad przyjętego na zakończenie COP24, który określi globalną politykę klimatyczną na najbliższe lata – ponieważ to właśnie w ramach regulacji możemy przekształcać innowacyjne pomysły firm, tworząc bogactwo – podkreślił prezydent COP24.

Kluczowe wyzwania

Prezes Veolii Antoine Frérot zapytany przez „Rzeczpospolitą" o najważniejsze jego zdaniem w perspektywie 2030 r. wyzwanie dla biznesu dotyczące zahamowania wzrostu globalnej temperatury bez wahania wskazał na zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. – To jest kluczowe wyzwanie – podkreślił.

Jak to osiągnąć? – Jest kilka sposobów. Po pierwsze, potrzebujemy rozwiązań technologicznych. Najważniejsze dotyczą efektywności energetycznej w przemyśle, efektywności energetycznej budynków, recyklingu materiałów, których tradycyjna produkcja powoduje emisje CO2, jak plastik czy inne odpady. Ponadto kogeneracja lub przetwarzanie odpadów organicznych w celu uzyskania nawozów lub też biogazu. Dziś zaprezentowaliśmy kilka takich rozwiązań – wskazał Antoine Frérot. – Istotne jest efektywne wykorzystanie dystrybucji ciepła systemowego do budynków. To znacznie lepsze rozwiązanie niż produkcja ciepła z indywidualnych źródeł, bez względu na rodzaj ich zasilania. Wreszcie istotne jest ograniczenie strat energii – wymieniał prezes Veolii.

– Po drugie, ważne jest powszechne wprowadzenie takich rozwiązań. Wreszcie przyjęcie w skali globalnych regulacji, które nakłonią podmioty obciążające środowisko do skorzystania z tych rozwiązań. Dla mnie kluczowym sposobem na to jest podniesienie kosztów emisji dla emitentów. I wykorzystanie tych pieniędzy na działania ograniczające zanieczyszczenie środowiska, na przykład poprzez wsparcie dla podmiotów inwestujących w zmniejszanie emisji – wskazał Antoine Frérot. – Takie rozwiązanie miałoby efekt podwójny: pozwoliłoby nie tylko ograniczyć emisje emitentów, ale też przyspieszyć ich obniżanie przez podmioty już działające w tym kierunku.

Podczas konferencji prezes Veolii zapowiedział też globalny przegląd aktywów koncernu, działającego dziś w ok. 50 krajach. Zostaną wybrane kluczowe pod względem potencjału wzrostu i generowania zysków obszary, które będą intensywnie rozwijane. W innych działalność będzie kontynuowana. Wreszcie mogą zostać wskazane także takie, które będą wygaszane, łącznie ze sprzedażą aktywów. Przegląd ten rozpocznie się niebawem i potrwa kilka miesięcy.

Jak w tym kontekście wypadają polskie aktywa? – Jeszcze za wcześnie na odpowiedź. Będzie ona możliwa po zakończeniu tego przeglądu – powiedział „Rzeczpospolitej" Antoine Frérot. – Dziś mogę powiedzieć, że inwestycje Veolii w Polsce są w naszej skali dość młode. Najstarsze sięgają 20 lat wstecz i patrzymy na nie życzliwie.

Frederic Faroche, prezes i dyrektor generalny Veolii w Polsce, podkreślił, że jeśli chodzi o potencjał wzrostu w naszym kraju, to jest on znaczny.

– Polska to kraj niemal 40-milionowy, z gospodarką rosnącą ostatnio w tempie ok. 5 proc. rocznie i dobrymi perspektywami na nadchodzące lata. Widzimy tu możliwości rozwoju naszej działalności biznesowej – powiedział „Rzeczpospolitej" Frederic Faroche.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA