fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Euro 2016

Czuwała nad nimi bogini szczęścia

PAP/EPA
Niemcy piszą o sprzyjającej fortunie, ale podobnie jak Irlandczycy i Ukraińcy obawiają się Lewandowskiego.

„To nie są przeciwnicy wagi ciężkiej" – podsumowuje „Die Welt" sobotnie losowanie grup. „Polacy wygrali z nami tylko jeden z 20 meczów i wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo w turnieju, Irlandia Północna to jeden z pięciu debiutantów, który czasy chwały przeżywał w latach 80., a Ukraina po rozpadzie ZSRR grała w mistrzostwach zaledwie raz – gdy je zorganizowała wspólnie z Polską. Euro 2012 nie wpłynęło jednak na rozwój tamtejszego futbolu" – komentuje niemiecka gazeta.

„Bild", ciesząc się, że mistrzowie świata zdołali uniknąć Włochów, ku pokrzepieniu serc cytuje trenera Joachima Loewa: „Jesteśmy faworytami. Chcemy wygrać grupę". „Die Welt" dodaje, że „to zadanie do wykonania, nawet jeśli trzeba będzie się zmierzyć z Robertem Lewandowskim". „Lewy, powstrzymaj się w meczu przeciwko nam!" – żartuje na Twitterze Thomas Mueller, kolega Polaka z ataku Bayernu Monachium.

„Tageszeitung" pisze, że „Niemcy zeszli z drogi trudnym rywalom". Drużynę Adama Nawałki nazywa jednak „twardym orzechem do zgryzienia". „Kicker" twierdzi, że „mogło być znacznie gorzej", ale nad Niemcami czuwała w sobotni wieczór „bogini szczęścia". Przypomina też, że spotkanie z Polską odbędzie się na Stade de France, który miesiąc temu był celem ataku terrorystów.

Niemcy rozegrają w Paryżu (Parc des Princes) także ostatni mecz w grupie – z Irlandią Północną. Na Wyspach właśnie to spotkanie wywołuje największe emocje i obawy. „Byliśmy losowani z ostatniego koszyka i każde rozstrzygnięcie byłoby niesatysfakcjonujące, ale wygląda na to, że będzie trudniej, niż przypuszczaliśmy" – uważa „Belfast Telegraph". O Polsce pisze, że to najsilniejszy przeciwnik, na jakiego można było trafić z trzeciego koszyka.

Dziennikarze gazety starają się jednak szukać pozytywów. „Dla naszych kibiców turniej we Francji może być największą przygodą życia. Patrząc na styl, w jakim awansowaliśmy, czy trzeba z góry zakładać, że mistrzostwa zakończą się dla nas porażką?" – zastanawia się „Belfast Telegraph".

Gazecie wtóruje selekcjoner Michael O'Neill: – Zajęliśmy pierwsze miejsce w grupie eliminacyjnej, strzeliliśmy w niej najwięcej bramek. Zwykle lepiej radzimy sobie w meczach z mocnymi rywalami, jak z Portugalią i Rosją w eliminacjach mundialu 2014. Do Francji nie jedziemy wyłącznie po doświadczenie. Wierzę, że jesteśmy w stanie odebrać punkty Polsce i Ukrainie, zanim zmierzymy się z Niemcami.

Trener Ukraińców Mychajło Fomenko przekonuje, że w grupie C nie ma łatwych rywali: – Nie myślałem, na kogo chciałbym trafić. Mamy, co Bóg dał, i musimy to zaakceptować. Żeby pokonać Polskę, trzeba być bardzo dobrze przygotowanym. Przed dwoma laty udało nam się wygrać dwukrotnie, ale to już historia. Natomiast Irlandia Północna wcale nie musi być outsiderem. Gra w niewygodnym, angielskim stylu.

W ukraińskich mediach przeważa pesymizm, a strach przed Lewandowskim miesza się z nadzieją, że napastnika Bayernu można zatrzymać, bo „jest uzależniony od podań pomocników". Ukraińcy doceniają siłę wszystkich przeciwników i przyznają, że z Niemcami lepiej spotkać się w grupie niż w dalszej fazie turnieju.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA