fbTrack

Biznes

Smart city, czyli nowoczesne miasto szczęśliwych ludzi

123RF
Stworzenie środowiska przyjaznego do życia i pracy dla mieszkańców to cel, który powinien przyświecać włodarzom rozrastających się aglomeracji. Narzędziem są inteligentne rozwiązania.

Po raz pierwszy w historii w miastach mieszka więcej ludzi niż na obszarach wiejskich. Każdego dnia do większych ośrodków migruje 180 tys. osób. W efekcie, do połowy wieku metropolie staną się domem dla 70 proc. globalnej społeczności. Ludzie ciągną tam, gdzie poziom życia już jest wysoki, dlatego duże miasta przekształcać się będą w jeszcze większe. Do 2030 r. na świecie będzie 41 metropolii zamieszkanych przynajmniej przez 10 mln osób (w 2014 r. było ich 28).

Ekologia i ekonomia

Dynamiczny rozwój miast nie będzie możliwy bez oszczędnego korzystania z zasobów do produkcji energii i ciepła w mniejszych i rozproszonych źródłach, a także racjonalnej gospodarki surowcami wtórnymi. Tylko tak uda się utrzymać koszty usług komunalnych na akceptowalnym poziomie. Z drugiej strony zobowiązane do redukcji emisji miasta muszą znaleźć nowy model współpracy z dostawcami usług, którzy muszą wprowadzać rozwiązania bardziej zrównoważone. Warto przy tym rozwijać się według określonego z góry planu, bo zmniejsza to ryzyko wydawania ciężkich pieniędzy na niespójne cele.

– Niestety, w przypadku polskich samorządów jest to trudne. Ze względu na niestabilność regulacyjną raczej wybierają one projekty krótkookresowe niż takie z 30-letnim okresem zwrotu – zauważa Marek Tobiacelli, dyrektor pionu efektywności energetycznej w Siemens Polska.

– Cele ekologiczne można pogodzić z korzyściami ekonomicznymi dzięki digitalizacji infrastruktury w metropoliach – przekonuje Julie Alexander, zajmujący się w Siemensie obszarem rozwoju miast, podczas listopadowej konferencji, poświęconej inteligentnym miastom (z ang. smart cities).

Podstawą dla przyszłych oszczędności ma się stać analiza informacji zebranych z milionów czujników rozmieszczonych w całym mieście. Spływające z nich dane i obserwacja zachowań mieszkańców umożliwią tworzenie strategii rozwoju i zarządzania miastem na wielu płaszczyznach. Przykłady konkretnych rozwiązań to choćby systemy zdalnego sterowania natężeniem światła z ulicznych latarń w godzinach nocnych (co zmniejsza koszty zużycia energii) czy drogowej sygnalizacji świetlnej reagującej na zbliżające się do skrzyżowania auto (ograniczającej korki). W 2015 r. naliczono 26 inteligentnych miast na świecie, z czego połowę w Europie i Ameryce Płn. Frost & Sullivan prognozuje, że wartość rynku ma rosnąć nawet do 1,5 bln dol. Największą jego część będzie stanowiła automatyka przemysłowa. Dynamicznie rozwijać się będzie także rynek dostaw energii inteligentnymi sieciami oraz rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo.

Polskie miasta „smart"

– Nie ma jednego miasta przodującego we wszystkich obszarach zrównoważonego rozwoju. Nawet te z czołówki rankingu smart cities na świecie radzą sobie dobrze tylko w poszczególnych tematach: Melbourne wdraża kompleksowy program odnowy budynków, Londyn doskonale zarządza infrastrukturą transportową, a Wiedeń ma rozsądne podejście do trzech filarów miasta: zarządzania energią, energooszczędnego budownictwa i transportu – tłumaczy Martin Powell, kierownik ds. rozwoju miejskiego w Siemensie. Ekspert podkreśla, że kluczem do sukcesu są rozwiązania szyte na miarę problemów, z którymi mierzy się miasto.

Wśród polskich aglomeracji aspirujących do miana smart wymienia Warszawę. Jego zdaniem stolica dzięki szerokim ulicom ma szansę wygospodarować jeszcze więcej miejsca dla transportu publicznego, ścieżek rowerowych i pieszych. Koniecznością jest poprawa jakości powietrza i redukcji zapotrzebowania na energię. Z kolei Dariusz Stasik, prezes W.P.I.P oraz członek rady programowej Smart City Forum w Warszawie, widziałby w tej grupie – oprócz stolicy – także Wrocław i Kraków, o ile poradzą sobie ze smogiem i korkami. Przy czym nie wystarczą aplikacje przestrzegające przed wychodzeniem z domu czy pokazujące ulice o większym natężeniu ruchu. Potrzeba rozwiązań na miarę tych z Amsterdamu. Tam, wykorzystując kamery monitoringu sczytujące rejestracje samochodów, stworzono listę kierowców tworzących w tych samych godzinach korki. Wprowadzono zachęty finansowe premiujące tych, którzy rezygnują z jazdy własnym samochodem na rzecz komunikacji miejskiej. I jednocześnie wskazano kilka alternatywnych sposobów dojazdu do wybranej destynacji w 30–40 minut.

Rozwiązać problem

Często jednak władze, zachęcając do korzystania z transportu publicznego, zapominając o znacznie prostszych, jak jeden bilet na kolejkę podmiejską i autobusy czy możliwość ściągnięcia automatycznie płatności z tej samej karty miejskiej za parkowanie po sczytaniu przez kamerę rejestracji samochodu wyjeżdżającego z parkingu wielopoziomowego. – Warszawa rozładowałaby niepotrzebny ruch po centrum, oferując aplikację z informacją o wolnych miejscach na parkingach typu park and ride i z możliwością rezerwacji miejsca – radzi Stasik.

W jego ocenie włodarze polskich miast błędnie utożsamiają koncepcję „smart" z ledowym oświetleniem ulicznym, monitoringiem miasta czy systemem sterowania ruchem. Tymczasem powinni zacząć od zidentyfikowania przy współudziale mieszkańców najważniejszych problemów i dopiero wtedy rozwiązywać je za pomocą technologii. – Smart city to miasto szczęśliwych ludzi. A takimi mogą być tylko ludzie zdrowi, tj. oddychający czystym powietrzem i korzystający bez ograniczeń ze swoimi rodzinami z wszelkich atrakcji oferowanych przez miasto – twierdzi Dariusz Stasik.

„Cyfrowy mózg" smart city

AI – tym skrótem określa się sztuczną inteligencję, która coraz częściej przejmuje zadania od władz miast na całym świecie. – W dobie pędzącego rozwoju technologicznego od idei smart city nie ma odwrotu – przekonuje Roman Góralski, dyrektor Instytutu e-Gospodarki.

Jak tłumaczy, w imię podnoszenia komfortu życia i bezpieczeństwa mieszkańców oraz poprawy efektywności samorządy będą coraz więcej swoich kompetencji przekazywać „cyfrowemu mózgowi".

– To on, dzięki zdolności uczenia się, będzie sterował niemal każdym aspektem funkcjonowania metropolii – zaznacza Góralski.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL