fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

#RZECZoBIZNESIE: Wojciech Bochenek: Kredytobiorca powinien teraz przeanalizować swoją umowę

tv.rp.pl
Te sprawy toczą się wolno, są trudne pod kątem dowodowym, jest dużo świadków. Od połowy zeszłego roku orzecznictwo zmienia trend na korzystny dla kredytobiorców - mówi mec. Wojciech Bochenek, radca prawny, kancelaria Bochenek i Wspólnicy, gość programu Marcina Piaseckiego.

Gość podkreślił, że wyrok TSUE to mocny argument dla frankowiczów, żeby podjąć w sądzie walkę z bankiem.

- Trybunał otworzył ścieżkę dla wszystkich osób. Jeżeli sąd krajowy dojdzie do przekonania, że klauzula przeliczeniowa nie może obowiązywać w umowie, wówczas można unieważnić umowę. To jest dobra droga do odfrankowienia kredytów indeksowanych. Będzie to taki kredyt złotowy oprocentowany LIBORem - mówił Bochenek.

Sąd Najwyższy również wskazał, że klauzula przeliczeniowa stanowi główny przedmiot umowy. - To ona wpływa na wysokość rat. Jej usunięcie nie musi oznaczać nieważności umowy – tłumaczył.

Gość zaznaczył, że w momencie unieważnienia umowy część sądów zasądza kwoty, których klienci domagają się w pozwach. Jeżeli klient nie oddał kwoty, którą otrzymał od banku, nie może dochodzić swoich roszczeń. Trzeba najpierw rozliczyć się z bankiem 1:1.

- Trzeba mieć na uwadze, że nieważność może pociągnąć za sobą konieczność rozliczenia się z bankiem określoną kwotą kredytu. Każdy kredytobiorca będzie musiał ocenić, czy będzie miał możliwość zaspokoić tę kwotę. Ustalenie zakresu roszczeń powinno być oparte o indywidualną oceną danej umowy i sytuacji kredytobiorcy - mówił Bochenek.

Wyjaśnił, że kredytobiorca może np. sformułować, że chce nieważność. Można to uargumentować, że jest w stanie udźwignąć ewentualny ciężar, który powoduje skutej stwierdzenie nieważności.

Bochenek przypomniał, że dotychczas sprawy frankowiczów w sądach wyglądały różnie. Orzecznictwo w pierwszych latach nie było korzystne dla kredytobiorców. - Te sprawy toczą się wolno, są trudne pod kątem dowodowym, jest dużo świadków. Od połowy zeszłego roku orzecznictwo zmienia trend na korzystny dla kredytobiorców – mówił.

Gość radził, że kredytobiorca powinien teraz przeanalizować swoją umowę.

- Sprawdzić czy występują w niej zapisy, które można uznać za abuzywne. Może zrobić to samodzielnie, albo udać się do pełnomocnika zawodowego. Następnie pozyskać dokumenty z banku, które pozwolą oszacować wartość roszczeń, przygotować pozew i wysłać go do sądu. To najszybsza ścieżka, którą można zarekomendować – stwierdził.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA