fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy Rzeczpospolitej

W trosce o przyszłość planety: mniej mięsa i plastiku, więcej roślin

Rzeczpospolita
Zmiany klimatu stoją dziś w centrum innowacji żywności. Promują modę na oszczędniejszą konsumpcję, w tym niemarnowanie jedzenia czy rzadsze stosowanie tworzyw sztucznych. Trendem jest też żywność medyczna.

Jedna trzecia żywności na świecie jest marnowana. Potwierdza to tegoroczny raport grupy IPCC, czyli agendy ONZ, działającej jako Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu. To ważne w kontekście dbałości o klimat i środowisko, ponieważ ograniczenie strat żywności jednocześnie zmniejszyłoby emisję gazów cieplarnianych i poprawiło bezpieczeństwo żywnościowe.

Mało zwykle medialny temat produkcji żywności musi znowu trafić na salony, bo na całym świecie branża ta wykorzystuje 40 proc. gruntów, odpowiada za 30 proc. emisji gazów cieplarnianych i zużywa 70 proc. słodkiej wody. W ciągu 30 lat na świecie będzie 2 mld więcej ludzi niż dziś, a popyt na żywność wzrośnie o ok. 60 proc. Dlatego techniki ograniczania wyrzucania żywności świat potrzebuje pilnie już dziś.

– Konstruowanie zbilansowanej diety obejmującej żywność pochodzenia roślinnego oraz zwierzęcego produkowaną w sposób zrównoważony, o niskim śladzie węglowym, to znakomite pole do adaptacji i ograniczania zmiany klimatu – mówi Debra Roberts, współprzewodnicząca grupy roboczej IPCC.

Bezkrwawy rzeźnik

Produkcja mięsa budzi kontrowersje nie tylko osób zatroskanych dobrostanem zwierząt, ale także ekologów. Zwłaszcza hodowla bydła jest uznawana za najbardziej obciążającą dla środowiska, zużywa też najwięcej wody.

Rośnie moda na wegetarianizm, ale też fleksitarianizm, czyli – ograniczenie konsumpcji białka zwierzęcego. Zwiększa się więc zapotrzebowanie na roślinne źródła białka, w tym gotową żywność. Jak piszemy w tekście obok, zainteresowanie wegańskimi alternatywami dla mięsa przebiło się nawet do funduszy inwestycyjnych. W Polsce mięso na szalkach laboratoryjnych jeszcze nie powstaje. Ale rozwija się podaż roślinnych zamienników mięsa i – co ważne – na rynku są już polskie firmy. Wegańskie parówki, kiełbaski i wędliny produkuje polska firma Polsoja, firma BezMięsny reklamuje się jako roślinny rzeźnik i oferuje nawet bezmięsny boczek czy kebab. Wreszcie, mały wrocławski producent Mleczni Bracia oferuje roślinne sery, napoje z mleka roślinnego i burgery. – Wprowadziliśmy też testowo obiadki dla dzieci. Ogromnym zainteresowaniem cieszą się roślinne burgery, zwłaszcza latem, bo one nadają się też na grilla – mówi Paweł Sochacki z Mlecznych Braci. Widać wspólny mianownik, producenci „roślinnych mięs" pierwsze kroki stawiają w internecie, gdzie zakładają swoje sklepy. Wejście do sieci handlowych jest wyzwaniem i sporym skokiem rozwojowym.

Kolejnym ekotrendem jest ograniczanie plastiku do pakowania produktów. Producent jabłek Bracia Sadownicy chwali się wprowadzeniem opakowania na świeże jabłka bez plastiku, owoce zabezpiecza tekturowa tacka z papierową owijką.

Zmianę oczekiwań konsumentów i zainteresowanie zdrowszą żywnością widać po kierunkach projektów, nad którymi pracują firmy z grantem Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Firmy szukają sposobu na eliminację konserwantów z produkcji nadziewanych wyrobów garmażeryjnych, opracowanie receptury produkcji makaronów bezglutenowych czy lodów bez cukru dla diabetyków.

Dla sprawnego mózgu

Ten ostatni przykład przypomina o rozwijającym się wciąż trendzie – żywności medycznej. – Rynek żywności medycznej doustnej rósł przez ostatnie dwa lata przeciętnie około 8 proc. rocznie, szacujemy, że w ciągu najbliższych 2–3 lat będzie to około 5 proc. – mówi Monika Posadas, dyrektor działu Nestlé Health Science. Szacuje, że rosnąć będzie zapotrzebowanie na produkty ze składnikami poprawiającymi sprawność mózgu czy sprawność fizyczną. W Polsce działają cztery firmy z taką specjalizacją, na innych rynkach europejskich bywa po kilkanaście. Przykładem takiej żywności są produkty Novasource, kompletne pod względem odżywczym, z dodatkiem rozpuszczalnego błonnika, dla pacjentów z niedożywieniem, czy produkty Peptamen – żywność do podawania przez zgłębnik, dla pacjentów na oddziałach intensywnej terapii. – Obecnie poszerzamy portfolio o produkty z kategorii consumer care – po które konsument może sięgnąć sam bez konsultacji z lekarzem. Chodzi o preparaty wzmacniające, np. dla osób starszych, które czują się osłabione – mówi Posadas.

Otworzyć centrum B+R

Polski potencjał innowacji buduje unijny program EIT Food, który łączy 50 firm i uczelni oraz 13 krajów. Polska jest jednym z jego gospodarzy. U nas realizowany jest m.in. projekt farm testowych, w których startupy testują nowatorskie rozwiązania w gospodarstwach rolnych w Polsce.

Ciekawe rozwiązania tworzą startupy, z którymi EIT Food współpracuje, jak Satagro, który wykorzystuje aplikacje oparte na analizie danych obrazowych i sprzężone z sensorami do zarządzania uprawami. Innym projektem jest ThermoEYE, który opracował technologię opartą na termowizji, by szybciej odseparować chorujące zwierzęta, a przez to ograniczać prewencyjne używanie leków. Z kolei startup Napiferyn wykorzystuje odpady poprodukcyjne w przetwórstwie rzepaku do tworzenia pełnowartościowych, naturalnych dodatków do żywności.

Inwestycje

Miliony czekają na chętnych

Jeszcze przez kilka tygodni są dostępne pieniądze na budowanie i wyposażenie własnych centrów badawczo-rozwojowych. Do 14 października Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju czeka na wnioski firm w konkursie na bezzwrotną dotację na budowę i wyposażenie centrum z programu POIR. Dotacja może sięgnąć nawet 70 proc. wydatków inwestycyjnych, a resort ma budżet w wysokości 350 mln zł. Kolejnych konkursów tego typu może już nie być – ze względu na proces oceny i podpisania umowy o dofinansowanie przedsiębiorcy muszą mieć jeszcze czas na zrealizowanie projektu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA