fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Zgromadzenie izby adwokackiej w Warszawie: polityczny manifest

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Sobotnie zgromadzenie adwokatów zaowocowało apelem o bojkot sędziów powołanych przez nową KRS i podwyżką składki samorządowej.

„Podtrzymując swój sprzeciw wobec niekonstytucyjnych rozwiązań ustawowych, apelujemy do pełnomocników procesowych, w przypadku gdyby tzw. Krajowa Rada Sądownictwa uczestniczyła we wskazaniu Prezydentowi kandydatów na sędziów, o składnie wniosków o wyłączenie wybranych sędziów każdorazowo przy orzekaniu przez nich w konkretnych sprawach" – to treść uchwały, jaka podjęta została podczas sobotniego zgromadzenia warszawskiej izby adwokackiej. Jej autorem był mec. Roman Giertych.

Paraliż sądów

– Uważam, że w ten sposób dajemy świadectwo praktycznej walki z panoszącym się obecnie bezprawiem. Realizacja tej uchwały poprzez wyłączanie tzw. nowych sędziów może w praktyce sparaliżować wszelkie próby rządzącej partii przejęcia wymiaru sprawiedliwości, gdyż wnioski o wyłączanie poszczególnych tzw. nowych sędziów będą rozpoznawane przez dotychczasowych sędziów. To zaś uniemożliwia zabiegi PiS o uzyskanie pełnego wpływu na sądy – napisał Roman Giertych na facebookowym profilu.

Okazuje się, że za wyraźnie polityczną uchwałą stołecznej izby adwokackiej, zrzeszającą przeszło 4 tys. adwokatów, głosowało niewiele ponad 50 osób i to wystarczyło, by została przyjęta.

– Niezależnie od postrzegania nowej KRS, uchwała zaproponowana przez mec. Giertycha jest błędem, jest przeciwskuteczna i przyniesie więcej złego niż dobrego. Niepotrzebnie wikła samorząd adwokacki w politykę – komentuje adwokat Zbigniew Krüger.

I zwraca uwagę na to, że uchwała jest błędna procesowo. Zarówno bowiem procedura cywilna, jak i karna nie umożliwiają, by z tytułu wybrania sędziego przez „nie-KRS" można było go wyłączyć.

– Ewentualnie może być to bezwzględna przyczyna odwoławcza, a nie przesłanka do wyłączenia. Dziwię się, że nikt nie zauważył tego oczywistego błędu – dodaje Krüger.

W podobnym tonie wypowiada się także członek Naczelnej Rady Adwokackiej, prof. Maciej Gutowski, który ocenia uchwałę jednoznacznie negatywnie.

– Przyczyną wyłączenia sędziego jest brak jego bezstronności, a nie powołanie KRS – mniej czy bardziej zgodne z konstytucją. Adwokat, próbując go wyłączyć, na podstawie tej drugiej przesłanki nie zrobi więc tego skutecznie, i tylko pogorszy sytuację klienta – komentuje prof. Gutowski. – W mojej ocenie NRA powinna tę uchwałę uchylić – akcentuje.

Wyższa składka

Na wniosek rzecznika dyscyplinarnego od maja podniesiono także składkę (ze 120 zł do 135 zł miesięcznie). Powód? Jego referat pęka w szwach i potrzebuje środków. Co dziesiąty członek warszawskiej izby – największej izby w kraju – ma bowiem problemy dyscyplinarne.

– Notujemy stały wzrost postępowań dyscyplinarnych. Nie tylko ilościowy, ale i jakościowy. Systematycznie wpływają sprawy o coraz większym ciężarze gatunkowym. Jeszcze nigdy nie było tak źle – mówił adwokat Witold Kabański, prezes sądu dyscyplinarnego izby warszawskiej.

Kryminalne zarzuty

I nie ukrywał, że statystyki, z których wynika, że co dziesiąty warszawski adwokat jest na bakier z etyką czy nawet z prawem, są wstydliwe dla środowiska.

Adwokat Andrzej Orliński podkreślał, że także wstępne wyniki egzaminów zawodowych z etyki i zasad wykonywania zawodu, świadczą również, że młodzi prawnicy mają trudności z rozpoznaniem, co profesjonalnemu pełnomocnikowi wolno, a czego nie.

Już w tym roku do rzecznika dyscyplinarnego wpłynęło 250 nowych spraw. To zaś nie tylko żale niezadowolonych kancelaryjnych klientów...

– Żeby nie było wątpliwości. Ja mam 44 sprawy przeciwko adwokatom, którzy są oskarżeni o kryminalne przestępstwo. Dziewięciu jest pozbawionych wolności. W stosunku do kilku prowadzone są postępowania dyscyplinarne i orzeczono środki zapobiegawcze w postaci zakazu wykonywania zawodu – wskazywał adwokat Krzysztof Stępiński, rzecznik dyscyplinarny.

Adwokaci odpowiedzialni za strzeżenie etycznych postaw wśród członków warszawskiej adwokatury podkreślają, że brak sprawnie działającego sądownictwa zawodowego, może z kolei zachęcić władze państwowe do odebrania go adwokatom.

– Nie wiem, czy mają państwo świadomość, że w art. 17 konstytucji, który przewiduje możliwość tworzenia samorządów zawodowych zaufania publicznego adwokatura nie jest wymieniona. Skoro konstytucja mówi, że można tworzyć takie samorządy, to równie dobrze można je likwidować. Głupio by było, gdyby zakusy na samorządną adwokaturę, były pokłosiem tego, w jaki sposób zachowują się sami adwokaci – podkreślał Stępiński.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA