fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Sąd dyscyplinarny krakowskiej Izby Adwokackiej bada skargę na postępowanie mecenasa Marcina Imiołka

Fotorzepa / Marian Zubrzycki
Zataił istotne informacje, czy nie? – odpowiedzi szukać będzie pion dyscyplinarny małopolskiej adwokatury, do której trafiła skarga KCI – spółki kontrolującej Gremi Media, wydawcę „Rzeczpospolitej" i „Parkietu".

Sąd dyscyplinarny krakowskiej Izby Adwokackiej bada skargę na postępowanie mecenasa Marcina Imiołka, pełnomocnika Centrum Nowoczesnych Technologii (CNT), firmy kontrolowanej przez Zbigniewa Jakubasa, adwersarza spółki KCI.

W ocenie zarządu KCI prawnik miał dopuścić się naruszenia art. 11 adwokackiego kodeksu etyki. Przepis ten mówi, że członkowi palestry nie wolno świadomie podawać sądowi nieprawdziwych informacji. Zdaniem KCI mecenas Imiołek przedstawił Sądowi Okręgowemu w Krakowie niepełne informacje o rozliczeniach między KCI a spółką Centrum Nowoczesnych Technologii. Wprowadził więc sąd w błąd. W efekcie doszło do wydania nakazu zapłaty, który w ocenie spółki matki, wydawcy „Rzeczpospolitej", z pewnością nie zostałby wydany, gdyby sąd otrzymał pełne informacje w pozwie sporządzonym przez mec. Imiołka, a więc o rozliczeniu się przez KCI z zawartej z CNT ugody podpisanej w jednej z kancelarii notarialnych w Warszawie.

Czytaj także:

Nakaz zapłaty został jednak wydany, a na jego podstawie komornik zajął aktywa KCI, łącznie z akcjami „Rzeczpospolitej" (później zajęcie nieco ograniczył).

Nie pierwszy już raz KCI informuje pion dyscyplinarny krakowskiej adwokatury o jej zdaniem nieprawidłowych działaniach tego prawnika.

– Pismo od KCI SA wpłynęło do biura Rady Adwokackiej 5 stycznia tego roku – wskazuje adwokat Wojciech Bergier, rzecznik prasowy Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie. – Tego samego dnia zostało przekazane do rzecznika dyscyplinarnego w Krakowie. Rzecznik jako niezależny organ podjął czynności sprawdzające i wyjaśniające w sprawie. Z uwagi na charakter sprawy krakowska Rada Adwokacka pilnie śledzi jej bieg i oczekuje na rozstrzygnięcie sądu powszechnego – dodaje mec. Bergier.

Poproszony o komentarz mec. Imiołek nie obawia się ewentualnych reperkusji dyscyplinarnych.

– Zarzut jest oczywiście bezzasadny, dlatego ze spokojem oczekuję stanowiska Rady Adwokackiej w Krakowie w tej sprawie. Każdy, kto się tą sprawą w jakikolwiek sposób zajmował, po przeczytaniu liczącego 34 strony pozwu oraz chociażby przejrzeniu dołączonych do niego 42 załączników musi przyznać, że trudno o bardziej wyczerpujące przedstawienie stanu faktycznego – podkreśla mec. Imiołek.

Jak ustaliliśmy, pełnomocnik CNT nie został wezwany do złożenia wyjaśnień przez pion dyscyplinarny krakowskiej palestry. Odpowiedział jednak pisemnie na zarzuty sformułowane w skardze.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA