Z Polskiego Ładu wynika, że składkę zdrowotną zapłacimy nie tylko od dochodu z podstawowej działalności, ale także przy sprzedaży firmowego majątku: komputera, samochodu bądź nieruchomości. I to na niekorzystnych zasadach. Przedsiębiorcy znaleźli już jednak na to sposób: składki zdrowotnej nie będzie, jeśli transakcję przeprowadzą w czasie zawieszenia biznesu.

Dochód z wszystkich transakcji

Przypomnijmy, że zgodnie z nowymi regulacjami przedsiębiorcy mają liczyć składkę zdrowotną od dochodu z działalności gospodarczej. Na skali wyniesie 9 proc., na liniówce 4,9 proc.

Czytaj więcej

Polski Ład: ulgę dla rodziców i seniorów okroi składka zdrowotna

Oskładkowane będą jednak nie tylko dochody z podstawowej działalności, np. sprzedaży towarów czy wykonywania usług. Również wszystkie inne. Tak też wynika z wyjaśnień Ministerstwa Finansów w sprawie Polskiego Ładu, zamieszczonych na stronie internetowej resortu. Znalazło się tam pytanie: czy sprzedaż środka trwałego może spowodować zwiększenie podstawy wymiaru składki zdrowotnej?

Resort finansów odpowiedział: Tak. Podstawą wymiaru składki zdrowotnej jest dochód z działalności gospodarczej. Przy jego ustalaniu uwzględnia się przychód z działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o PIT. Także z odpłatnego zbycia środków trwałych.

Oznacza to, że składkę trzeba zapłacić np. przy sprzedaży firmowego samochodu bądź nieruchomości. I to sporą.

– Z Polskiego Ładu wynika, że przy liczeniu dochodu z takiej transakcji nie można uwzględnić poniesionych przed zmianą przepisów kosztów. W wielu sytuacjach przedsiębiorca zapłaci składkę zdrowotną od czystego przychodu – mówi Cezary Szymaś, współwłaściciel biura rachunkowego ASCS-Consulting.

Załóżmy, że właściciel firmy kupił kilka lat temu samochód za 70 tys. zł. W poprzednich latach rozliczył go poprzez odpisy amortyzacyjne w podatkowych kosztach. W 2022 r. sprzedał auto za 30 tys. zł. Zapłaci od tego PIT, jednak w rozliczeniu podatkowym ostatecznie wyjdzie mu strata, bo koszty były wyższe niż przychód. Przy obliczaniu podstawy wymiaru składki zdrowotnej nie odliczy już kosztów poniesionych do końca 2021 r. Składkę zapłaci więc od 30 tys. zł. Jeśli jest na skali, wyniesie 2,7 tys. zł. Jeśli na liniówce – 1470 zł.

Oczywiście danina będzie znacznie wyższa, jeśli sprzedajemy coś droższego, np. firmową nieruchomość.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Co jest dozwolone w czasie przerwy

Czy można jej uniknąć? Spójrzmy na art. 81 ust. 2zd ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.

– Z przepisu tego wynika, że przy liczeniu dochodu na potrzeby składki zdrowotnej nie uwzględnia się przychodów uzyskanych podczas zawieszenia działalności gospodarczej. Z tego wniosek, że jeśli przedsiębiorca sprzeda w tym czasie firmowy majątek, to nie będzie musiał płacić od niego składki – mówi Izabela Leśniewska, doradca podatkowy w kancelarii Alo-2.

Czy jednak w czasie przerwy w biznesie można przeprowadzać takie transakcje?

– Tak, pozwala na to art. 25 ustawy – Prawo przedsiębiorców. Wynika z niego, że w czasie zawieszenia działalności gospodarczej nie wolno jej wykonywać i osiągać z niej bieżących przychodów, można jednak zbywać środki trwałe i wyposażenie. Nie ma więc przeszkód, żeby przedsiębiorca sprzedał firmowy samochód bądź nieruchomość właśnie w czasie zawieszenia – mówi Izabela Leśniewska.

Wystarczy trzydzieści dni

Na jaki czas można zrobić przerwę w biznesie?

– Najkrótszy okres zawieszenia to 30 dni. Przedsiębiorca może więc zmieścić się ze sprzedażą majątku w jednym miesiącu – mówi Cezary Szymaś.

Szczegółowe zasady zawieszania działalności gospodarczej określają art. 22–25 ustawy – Prawo przedsiębiorców.

– Potrzebny jest do tego wniosek do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej albo rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego – mówi Cezary Szymaś.

Rząd chce poprawić przepisy

Ministerstwo Finansów zapowiada kolejne nowelizacje Polskiego Ładu. Czego mogą się spodziewać przedsiębiorcy? Między innymi złagodzenia zasad rozliczania sprzedaży firmowego majątku. Podstawa wymiaru składki zdrowotnej ma być zbliżona do dochodu podatkowego. Zmiany będą dotyczyć także środków trwałych, które dla potrzeb PIT były amortyzowane przed 2022 r. – zapowiedział nowy wiceminister finansów Artur Soboń (pisaliśmy o tym w „Rzeczpospolitej" z 1 lutego). Z innej anonsowanej propozycji powinni się ucieszyć przedsiębiorcy na księdze przychodów i rozchodów, którym zostały towary z 2021 r. Przy wyliczaniu dochodu dla celów składki zdrowotnej będą mogli uwzględnić różnice remanentowe. Dzięki temu zapłacą składkę od tego, co faktycznie zarobili, a nie od czystego przychodu (o projekcie Ministerstwa Finansów w tej sprawie pisaliśmy już w „Rzeczpospolitej" z 28 stycznia). Rząd przygotowuje też zmiany dla innych podatników, np. rozszerzenie ulgi dla klasy średniej na zleceniobiorców.