Tak orzekł dziś Trybunał w Luksemburgu w sprawie Monachosa Eirinaiosa, cypryjskiego adwokata, który został mnichem w Grecji (C-431/19).
Brat chce być mecenasem
Monachos Eirinaios, czyli brat Ireneos z Monasteru Petra w Grecji, zwrócił się do ateńskiej izby adwokackiej (Dikigorikos Syllogos Athinon, dalej DSA) z wnioskiem o wpisanie go na listę prawników zagranicznych. Brat Ireneos zdobył status zawodowy adwokata w innym państwie członkowskim, a mianowicie na Cyprze. DSA odrzuciła jego wniosek na podstawie greckich przepisów, które uznają niekompatybilność statusu mnicha z zawodem prawnika. Według DSA przepisy te mają zastosowanie również do prawników zagranicznych, którzy chcą wykonywać zawód prawnika w Grecji, posługując się przy tym tytułem zawodowym uzyskanym w kraju pochodzenia. Brat Ireneos odwołał się od tej decyzji do Rady Stanu, która jest w Grecji najwyższym sądem administracyjnym.
Rada zwróciła się do Trybunału Sprawiedliwości z pytaniem, czy zakaz wpisania na listę greckiej adwokatury mnicha Kościoła greckiego, który ma uprawnienia adwokackie w innym państwie UE, jest zgodny z prawem Unii. Chodzi m.in. o przepisy Dyrektywy 98/5/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 16 lutego 1998 r. o ułatwieniu stałego wykonywania zawodu prawnika w państwie członkowskim innym niż państwo uzyskania kwalifikacji zawodowych.
Tylko jeden warunek do wpisu
W dzisiejszym wyroku Trybunał dokonał wykładni tej dyrektywy. Przypomniał, że wprowadza ona mechanizm wzajemnego uznawania tytułów zawodowych migrujących prawników, którzy pragną wykonywać działalność przy użyciu tytułu uzyskanego w państwie członkowskim pochodzenia.
- Dyrektywa dokonuje zupełnej harmonizacji warunków wstępnych wymaganych do skorzystania z przyznanego na jej mocy prawa przedsiębiorczości. Przedstawienie właściwemu organowi przyjmującego państwa członkowskiego zaświadczenia o rejestracji we właściwych organach państwa członkowskiego pochodzenia jest jedynym warunkiem, od jakiego powinna zostać uzależniona rejestracja zainteresowanego w przyjmującym państwie członkowskim, pozwalająca mu na praktykę w tym państwie na podstawie tytułu zawodowego uzyskanego w państwie pochodzenia - wyjaśnił TSUE.
Podkreślił, że prawodawca krajowy nie może dodawać innych warunków niż ten wspólny w całej UE wymagany do rejestracji prawnika przez organ samorządu zawodowego w państwie przyjmującym. Przy czym należy odróżnić rejestrację od samego wykonywania zawodu prawnika.
- Przy wykonywaniu zawodu prawnik podporządkowany zostaje obwiązującym w danym państwie UE przepisom w sprawie wykonywania zawodu i deontologii, które nie były przedmiotem wewnątrzunijnej harmonizacji. Mogą więc znacznie się różnić w państwie pochodzenia i państwie przyjmującym - stwierdził Trybunał.
Podkreślił, że państwo przyjmujące może określić własne zasady dotyczące wykonywania zawodu i deontologii, pod warunkiem że przepisy w tej sprawie będą zgodne z zasadą proporcjonalności, co oznacza, że nie mogą wykraczać poza to, co jest konieczne do osiągnięcia zamierzonych celów. Czy tak właśnie jest w przypadku rozpatrywanej zasady niekompatybilności obowiązującej w Grecji? Ustalenie tego jest już zadaniem dla Rady Stanu.
Trybunał doszedł jednak do wniosku, że przepisy krajowe, które mnichowi posiadającemu status profesjonalnego prawnika i zarejestrowanemu jako taki prawnik w kraju pochodzenia, zabraniają zarejestrowania się we właściwych organach przyjmującego państwa członkowskiego w celu wykonywania tam swojego zawodu, są sprzeczne z dyrektywą unijną, której celem jest ułatwienie stałego wykonywania zawodu prawnika.