Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpatruje wniosek doradcy podatkowego Krzysztofa M. o skierowanie do TK pytania prawnego. Chodzi o zgodność z art. 47 i 51 konstytucji przepisów ordynacji podatkowej (art. 148 § 3) oraz ustawy o ochronie danych osobowych (art. 23 ust. 1 pkt 2), które umożliwiają pozyskiwanie prywatnych adresów pełnomocników podatników.
– Przepisy te powodują, że osoby wykonujące zawody zaufania publicznego nie mają chronionego prawa do prywatności – mówi Krzysztof M.
Art. 47 i 51 ust. 2 konstytucji gwarantują prawo do ochrony prawnej życia prywatnego i przewidują, że władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić ani udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym.
Informacje o prywatnych adresach Krzysztofa M., prowadzącego kancelarię doradztwa podatkowego we Wrocławiu, naczelnik Dolnośląskiego Urzędu Skarbowego uzyskał z systemu rejestracji centralnej, stworzonej na potrzeby ustawy o NIP. Posłużono się takim sposobem wobec nieskutecznych prób doręczenia w kancelarii decyzji określającej zobowiązanie podatkowe podatnika, reprezentowanego w postępowaniu przed fiskusem przez Krzysztofa M.
W skardze do generalnego inspektora ochrony danych osobowych doradca domagał się usunięcia z akt tego postępowania informacji o jego prywatnych adresach.
Skoro występuje jedynie jako pełnomocnik podatnika, naczelnik US nie miał kompetencji do ustalania prywatnych adresów zamieszkania – argumentował. Naczelnik powoływał się na art. 23 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych, który zezwala na przetwarzanie danych, jeżeli jest to niezbędne do zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisów prawa. Są nimi przepisy ordynacji podatkowej o zasadach postępowania podatkowego.
GIODO potwierdził, że organ podatkowy ma ustawowe kompetencje do przetwarzania danych adresowych Krzysztofa M. jako pełnomocnika strony prowadzonego postępowania. Kwestia legalności pozyskania i wykorzystania w postępowaniu podatkowym określonej informacji o Krzysztofie M., włączonej do akt postępowania podatkowego, nie podlega ocenie GIODO, ale wyłącznie organów podatkowych wyższego stopnia oraz sądów administracyjnych – stwierdził.
WSA w Warszawie uznał jednak za nieprawidłowe pozyskiwanie i przetwarzanie danych osoby niebędącej stroną postępowania podatkowego, ale tylko jej pełnomocnikiem i uwzględnił skargę Krzysztofa M. (sygnatura akt: II SA/Wa 108/12).
Wyrok został uchylony przez Naczelny Sąd Administracyjny. Zasadnie GIODO przyjął, że w myśl regulacji w ordynacji podatkowej i art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych organy podatkowe mają kompetencje do przetwarzania danych osobowych w procesie stosowania prawa podatkowego. GIODO nie może w nie ingerować. Podlega to tylko kontroli instancyjnej – orzekł NSA, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania przez WSA.
Zgodnie z art. 190 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi sąd, któremu sprawa została przekazana, jest związany wykładnią prawa, której dokonał NSA. Jednakże zgłoszony obecnie wniosek o skierowanie do TK pytania prawnego stworzył nową sytuację, do której sąd musi się dopiero ustosunkować. Odroczył więc na razie rozprawę.