W czwartek Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargi kasacyjne rady stolicy o unieważnienie uchwał dotyczących opłat za śmieci, które były uzależnione od zużycia wody.

Spór dotyczył już nieobowiązujących w Warszawie zasad naliczania opłat za śmieci, które zostały oparte na tzw. kryterium zużycia wody. W skład pakietu uchwał wchodziła m.in. uchwała z 15 października 2020 r. zmieniająca wcześniejszą, z 12 grudnia 2019 r., dotyczącą przede wszystkim wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz ustalenia stawki. Podstawowa zmiana polegała na tym, że na potrzeby ustalenia wysokości opłaty za śmieci dla nieruchomości z mieszkańcami przyjęto ilość zużytej wody. Konkretnie średniomiesięczne zużycie obliczone za sześć kolejnych miesięcy przypadających w okresie dwunastu miesięcy poprzedzających miesiąc, w którym powstał obowiązek złożenia deklaracji śmieciowej, w oparciu o wskazanie wodomierza głównego.

Nowy sposób kalkulacji opłat nie spodobał się kilku warszawskim spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym. I w pierwszej instancji ich skargi przyniosły założony skutek, bo choć Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie większość zarzutów uznał za bezzasadne, to częściowo unieważnił m.in. główną uchwałę dotyczącą wyboru metody ustalenia opłaty za śmieci.

WSA zauważył, że przepisy dopuszczają wybór jednej metody ustalania wysokości opłaty za śmieci. Może nią być ta uzależniająca jej wysokość od ilości wody. Kluczowe dla sprawy okazało się jednak to, że – jak uznał WSA – w sprawie wystąpiła retroaktywność, bo wysokość opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi została uzależniona od średniomiesięcznego zużycia wody obliczonego za okres poprzedzający wejście w życie uchwały. W ocenie sądu skutki zaskarżonej uchwały sięgają de facto wstecz. A właściciele nieruchomości pozbawieni zostali przy tym możliwości dostosowania się do tych norm prawnych na skutek ich nieznajomości w całych dwunastu miesiącach poprzedzających ich wejście w życie. Miasto zaskarżyło te rozstrzygnięcia WSA i wygrało. NSA uznał bowiem, że ich uzasadnienia nie tłumaczą wszystkich aspektów sprawy i nie przekazują stronie ocen prawnych oraz zaleceń dalszego postępowania. Jak tłumaczył sędzia NSA Jacek Brolik, w ocenie składu orzekającego WSA nie wykazał przede wszystkim naruszenia zakazu retroaktywności w taki sposób, żeby to było przekonujące.

Wyroki są prawomocne.

Sygnatury akt: III FSK 5039/21, III FSK 5060/21, III FSK 4957/21

Czytaj więcej

Warszawa przegrała spór o opłaty za śmieci. Jest wyrok NSA