Reklama

Nie poświęcajcie naszych domów

Mieszkańcy przeznaczonych do zalania wsi nie chcą ich opuścić
Przeżyliśmy 13 lat temu, przeżyjemy i teraz – mówią mieszkańcy Starego Otoku

Przeżyliśmy 13 lat temu, przeżyjemy i teraz – mówią mieszkańcy Starego Otoku

Foto: Fotorzepa, Miłosz Poloch Miłosz Poloch

Stawek w Starym Otoku pod Oławą, nad którym mieszka Jadwiga Łakomiak, przypomina wielką rzekę. Już przelewa się przez drogę. A to dopiero początek zrzutu wody na teren, na którym stoi jej i kilkadziesiąt innych domów. Za 48 godzin fala z Odry, która przetacza się przez Opolszczyznę, ma wypełnić ten naturalny rezerwuar o wielkości 18 mln m sześciennych.

To decyzja wojewody dolnośląskiego. Zalanie terenu, na którym w Starym Otoku i Starym Górniku mieszka ok. 250 osób, ma uchronić Oławę i stolicę Dolnego Śląska przed powtórką z 1997 r. Wtedy mieszkańcy podwrocławskich Łanów nie dopuścili do wysadzenia w powietrze wałów. Efekt? Powódź stulecia we Wrocławiu.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama