Reklama

Różnice kulturowe znaczą coraz mniej

Zdzisław Mach, socjolog, antropolog społeczny

Publikacja: 10.08.2013 01:01

Różnice kulturowe znaczą coraz mniej

Foto: archiwum prywatne

Czy szanse na sukces małżeństwa międzykulturowego są takie same jak w przypadku związku dwóch osób wywodzących się z tej samej kultury?

Zdzisław Mach:

Dużo zależy od tego, kto tak naprawdę w te związki wchodzi i jak bardzo ci ludzie są wzajemnie zorientowani w swoich kulturach. Każda kultura ma własne wzory, oczekiwania, wartości i oczywiście koncepcje małżeństwa i rodziny.

Różnice mogą połączyć?

Reklama
Reklama

Jeżeli partnerzy je znają, to są przygotowani do tego, co ich może spotkać. Poza tym sami zastanawiają się nad tym, co są w stanie zaakceptować, a czego nie, i pewne rzeczy mogą wtedy wynegocjować. Jeżeli brak im tej orientacji, wówczas to, co dla jednego może być oczywiste, dla drugiego może być zaskoczeniem.

Na przykład?

Weźmy kogoś, dla kogo poligamia jest sprawą oczywistą i wierność małżeńska ma zupełnie inny sens niż w kulturze zachodniej. Ktoś taki zupełnie szczerze deklaruje uczucie wobec swojej żony, ale nie wyklucza możliwości posiadania innych żon. On jej nie oszukuje, ale kobieta świata zachodniego oczekuje, że za związkiem idzie zasada wyłączności.

Czy kultura, z której się wywodzimy, może być przeszkodą w tworzeniu związku?

Może być tak, że w związek wchodzą osoby wyznające różne religie. Mogą poszukiwać tego, co te religie mają wspólnego, chociażby na polu etyki, ale to wymaga otwartego podejścia. To, że jakieś dwie kultury są od siebie odległe nie oznacza, że nie da się zbudować szczęśliwego związku.

Na świecie jest coraz mniej granic. Czy będziemy mieli coraz więcej międzykulturowych małżeństw?

Reklama
Reklama

W społeczeństwach mnożą się różnice. W świecie zachodnim coraz częściej traktujemy kulturę jako coś, co jest kwestią wyboru, a nie – tak jak jest w tradycyjnym społeczeństwie – jako rzecz narzuconą i dziedziczoną. Wybieramy właściwie wszystko, nie tylko towary na półkach w sklepach i usługi, ale i sposób życia. Oczekujemy, że wolno nam będzie indywidualnie konstruować świat wartości i norm.

Jak te wybory mają się do zawieranych małżeństw?

Jeżeli spotykamy kogoś, z kim chcielibyśmy ułożyć sobie życie, wówczas coraz mniej interesuje nas to, jak to się ma do kultury, z której się wywodzimy. Zresztą nie chodzi tu tylko o różnice kulturowe, ale też i środowiskowe. Pojęcie mezaliansu jest dzisiaj strasznie anachroniczne. Nie zastanawiamy się przecież nad tym, z jakiego środowiska pochodzi osoba, z którą chcielibyśmy się związać. Interesuje nas sama ta osoba. Będziemy się natomiast zastanawiać nad wyznawanymi przez nią wartościami.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama