– Jeżeli ukraińskie władze nie będą próbowały odebrać Krymu, my będziemy robili to sami – oświadczył jeden z liderów krymsko-tatarskiej społeczności i koordynator blokady Krymu Lenur Islamow. – Niedługo rozpoczniemy blokadę Cieśniny Kerczeńskiej, w wyniku czego półwysep znajdzie się w całkowitej izolacji – powiedział.
Sytuacja na półwyspie pogarsza się z każdym dniem. Gdy 22 listopada w obwodzie chersońskim zostały wysadzone w powietrze linie wysokiego napięcia, ponad 2 mln mieszkańców Krymu zostało pozbawionych prądu. Wszystko dlatego, że Ukraina jest głównym źródłem energii elektrycznej dla półwyspu, pokrywając tam 70 proc. zapotrzebowania. Mieszkańcy twierdzą, że władze anektowanego Krymu w ogóle nie były przygotowane na taki rozwój wydarzeń.