Reklama
Rozwiń
Reklama

Prezydent chce Bondaryka w BBN

Odchodzący szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego miałby trafić do Biura Bezpieczeństwa Narodowego – twierdzi źródło „Rz”

Publikacja: 07.01.2013 23:56

Krzysztof Bondaryk

Krzysztof Bondaryk

Foto: Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska

Gen. Krzysztof Bondaryk miałby pomóc zreformować prezydentowi sprawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego, którego ważną częścią jest bezpieczeństwo wewnętrzne. – Byłby w tym bardzo dobry i przydatny – przyznaje Andrzej Barcikowski, były szef ABW i doradca Bondaryka, choć zastrzega, że nie słyszał o tej propozycji prezydenta. Bondaryk miałby wejść do kierownictwa BBN, być może zostać szefem Biura.

Propozycja pracy w podlegającym prezydentowi BBN to także efekt dobrych relacji Bondaryka z Bronisławem Komorowskim. – Są zdecydowanie lepsze niż relacje z premierem. A wejście Bondaryka do BBN pozwoli mu mieć duży wpływ na reformę służb specjalnych, na której mu tak zależy – mówi inny znajomy Bondaryka.

W lutym z BBN formalnie odchodzi zastępca gen. Kozieja  Zdzisław Lachowski, oskarżany przez prawicowe media o współpracę z SB (Lachowski wystąpił o autolustrację). Na ten wakat nikt nie został powołany. Choć kierownictwo Biura Bezpieczeństwa Narodowego ma przede wszystkim wojskowe przygotowanie, ale jako wiceszef BBN pracował gen. Zbigniew Nowek, były szef Agencji Wywiadu i UOP.

– Doświadczenie i wiedza Krzysztofa Bondaryka powinny być wykorzystane dla państwa, byłoby to dla nas z dużą korzyścią, także gdyby pracował w BBN – ocenia Stanisław Wziątek, poseł i szef Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. Wziątek podkreśla, że jako szef komisji rekomendował premierowi wprowadzenie specjalnego programu dla odchodzących ze służb specjalnych funkcjonariuszy. – Chodzi o to, by nie odchodzili w niebyt, ale by ich wiedzę dla państwa jeszcze wykorzystać.

– Bondaryk jest kreatywny i świetnie przygotowany. Ma ogromną wiedzę z zakresu cyberprzestępczości i kontrterroryzmu. I choć szefowie BBN mają raczej doświadczenie wojskowe, ktoś o takiej wiedzy bardzo się przyda w BBN – mówi Barcikowski.

Reklama
Reklama

Gen. Stanisław Koziej, szef BBN, ucina pytania o tę nominację. – Nie komentuję spekulacji kadrowych – stwierdza w rozmowie z „Rz".

Po pięciu latach Krzysztof Bondaryk przestaje kierować największą służbą specjalną w Polsce, na progu reformy, którą szykuje premier. Oficjalnym powodem jest różnica wizji reformy.

Donald Tusk mówił, że w jego ocenie praca Krzysztofa Bondaryka na stanowisku szefa ABW była wzorcowa. – Pan Bondaryk będzie do lipca w dyspozycji. Potem liczę, że nasza współpraca, w sensie doradztwa, będzie kontynuowana – mówił.

Dziś wg informacji „Rz"  Koziej spotka się z Bondarykiem w sprawie opinii związanej z jego odejściem (dymisję oprócz premiera musi zaopiniować także prezydent RP).

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama