Reklama
Rozwiń
Reklama

Karzaj: Wybory były sukcesem

Mimo gróźb talibów, wielu Afgańczyków zdecydowało się wziąć udział w wyborach prezydenckich. Społeczność międzynarodowa jest zadowolona.

Publikacja: 20.08.2009 12:41

Karzaj: Wybory były sukcesem

Foto: AFP

Rozpoczęto liczenie głosów w wyborach prezydenckich, w których faworytem był ubiegający się o reelekcję prezydent Hamid Karzaj.

Wkrótce po zamknięciu lokali wyborczych Karzaj powiedział, że w dniu wyborów doszło do 73 aktów przemocy w 15 z 34 prowincji Afganistanu. Przyznał, że są ofiary wśród żołnierzy, policjantów i ludności cywilnej. - Afgańczycy poszli wybierać, na przekór rakietom, bombom i zastraszaniu. To wspaniale - podkreślał.

Z informacji przekazywanych przez resorty spraw wewnętrznych i obrony oraz afgańską policję wynika, że w zamachach, także samobójczych, i starciach sił bezpieczeństwa z rebeliantami zginęło ponad 50 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Głosowanie miało trwać do godziny 16 czasu lokalnego (13.30 czasu polskiego). W ostatniej chwili, gdy pojawiły się już pierwsze informacje o zakończeniu wyborów, afgańska Niezależna Komisja Wyborcza ogłosiła, że przedłużono je o godzinę, by więcej ludzi mogło oddać głos.

Według mediów wstępne wyniki mają być znane w sobotę, a końcowe - 17 września.

Reklama
Reklama

Około 17 milionów Afgańczyków było uprawnionych do oddania głosu w około 6 tysiącach lokali wyborczych, strzeżonych przez prawie 300 tysięcy żołnierzy sił afgańskich i międzynarodowych.

Dzisiejsze wybory były drugimi bezpośrednimi wyborami prezydenckimi w Afganistanie. W przeddzień głosowania przedstawiciele wspólnoty międzynarodowej prognozowali, że nie będą one wolne od nieprawidłowości.

Niska frekwencja na południu może osłabić szanse Karzaja na reelekcję. Wydaje się, że więcej wyborców poszło do urn na północy, co jest dobrym znakiem dla jego rywala, byłego szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych Abdullaha Abdullaha.

- W Kandaharze, głównym mieście południa i zarazem kolebce ruchu talibów, frekwencja była o około 40 procent niższa niż w wyborach prezydenckich pięć lat temu - ocenił jeden z tamtejszych urzędników odpowiedzialnych za wybory.

Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen powiedział, że sojusz uważa przebieg wyborów za zachęcający. Podkreślił, że działało więcej lokali wyborczych, niż prognozowano. - Te wybory są ważnym etapem na drodze do stabilnego i pewnego Afganistanu - podkreślił Rasmussen.

Jeśli żaden z kandydatów na prezydenta nie uzyska większości głosów, kolejna tura wyborów odbędzie się w październiku. W poprzednich wyborach już w pierwszej turze Karzaj uzyskał 55-procentowe poparcie.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama