- Cieszy mnie fakt, iż to właśnie Pan, polityk młodego pokolenia, patrzący odważnie w przyszłość, który dał się poznać jako skuteczny lider, podjął się tego wyzwania - napisał w liście do Napieralskiego Jacek Majchrowski.

Prezydent Krakowa po tragicznej śmierci w katastrofie smoleńskiej Jerzego Szmajdzińskiego był namawiany przez kierownictwo SLD do startu w wyborach prezydenckich. Osobiście przekonywali go Grzegorz Napieralski i Wojciech Olejniczak. Majchrowski jednak szybko odmówił.

- Polskiej polityce potrzebny jest oddech świeżości. Dlatego to właśnie tacy ludzie jak Pan, którzy zamiast toczyć bezsensowne spory - szukają konstruktywnych rozwiązań, powinni nas reprezentować. Wierzę głęboko, że pańska otwartość i pracowitość oraz umiejętność budowania kompromisu, pomogą uzyskać zaufanie i głosy wyborców, czego serdecznie życzę - napisał Majchrowski w liście wysłanym 23 kwietnia.