Wybory parlamentarne w Holandii, do których doszło po rozpadzie koalicji stojącej za rządem Dicka Schoofa, w związku z wyjściem z rządu Partia Wolności (PVV) Geerta Wildersa, dały nieznaczne zwycięstwo centrolewicowej partii Demokraci 66, która zdobyła tyle samo mandatów (26) co PVV. Po wyborach lider Demokratów 66 Rob Jetten mówił, że wybory w Holandii pokazały, iż można wygrać z populistami, gdy prowadzi się kampanię skupioną na pozytywnej wizji kraju.
Jakie będą priorytety nowego rządu Holandii? Przyszły premier składa deklarację
I to właśnie prounijna partia Demokraci 66 sformuje nowy rząd Holandii wraz z konserwatywnymi chadekami z Apelu Chrześcijańsko-Demokratycznego (CDA) oraz centroprawicową Partią Ludową na Rzecz Wolności i Demokracji (VVD). Łącznie partie te mają 66 mandatów w liczącym 150 miejsc parlamencie. Do większości bezwzględnej brakuje im więc 10 mandatów.
Czytaj więcej
W Holandii zakończyły się przedterminowe wybory parlamentarne do izby niższej, Tweede Kamer. Zost...
Nowo utworzona koalicja nie dysponuje też większością w Senacie, wyłonionym w wyborach z 2023 roku (trzy partie tworzące nową koalicję mają w Senacie 21 z 75 miejsc). Do przyjmowania ustaw realizujących politykę rządu koalicja będzie więc potrzebować wsparcia opozycji.
Na czele rządu stanie 38-letni Rob Jetten, który będzie najmłodszym premierem w historii Holandii. Jetten jest też pierwszym homoseksualistą jawnie mówiącym o swojej orientacji, który pokieruje rządem Holandii. – Chcemy zacząć zajmować się wszystkimi wielkimi kwestiami, z którymi się mierzymy. Międzynarodowe bezpieczeństwo, bezpieczeństwo wewnętrzne, zapewnienie dostępnych cenowo mieszkań, kontrola nad migracją i inwestycje w nową gospodarkę – mówił o priorytetach rządu Jetten.