Reklama

Kampania zjednoczyła polityków PiS

Członkowie sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego podkreślają, że atmosfera jest zgodna

Publikacja: 07.05.2010 03:16

– O witam! Ludzka twarz PiS – tak wczoraj w Sejmie przywitał Pawła Poncyljusza minister finansów Jacek Rostowski.

Poncyljusz od dwóch dni jest rzecznikiem prasowym sztabu Jarosława Kaczyńskiego. Choć nigdy nie był pupilem partyjnego establishmentu, to on prowadził wczoraj pierwsze publiczne wystąpienia kandydata Prawa i Sprawiedliwości.

[wyimek]Sztab działa jak przedsiębiorstwo - Elżbieta Jakubiak, posłanka PiS[/wyimek]

Politycy innych partii są pod dużym wrażeniem ruchu PiS. – Oni w ogóle zorganizowali sztab dużo lepszy od naszego. Pracuje wspólnie na swojego kandydata, a członkowie naszego sztabu przede wszystkim myślą o lansowaniu samych siebie pod kątem naszego kongresu 27 czerwca – mówi „Rz” ważny działacz PO.

Awans Poncyljusza został też dobrze oceniony przez dziennikarzy. – Zawsze odbiera telefon i ma czas. A jego odpowiednik w sztabie PO Sławomir Nowak powiedział nam, że nie będzie wycierał sejmowych korytarzy – komentuje jeden z reporterów.

Reklama
Reklama

Decyzja PiS jest tym lepsza, że dotychczasowy odpowiednik Nowaka w partii, czyli eurodeputowany Adam Bielan, też miał zwyczaj lekceważenia dziennikarzy.

W nowym sztabowym rozdaniu Bielan i jego przyjaciel Michał Kamiński zajęli się planowaniem kampanijnej strategii. – Oni w tym są najlepsi – twierdzi Elżbieta Jakubiak, także członkini sztabu. I choć wcześniej darła koty z obu spin doktorami, konkurowała też z Poncyljuszem, dziś zapewnia, że w sztabie nie ma żadnych podziałów.

Inni jego członkowie nawet w nieoficjalnych rozmowach mówią, że atmosfera jest zgodna. Mimo że sztab składa się z polityków wcześniej ostro ze sobą konkurujących.

– O powołanie mnie na rzecznika zgodnie zabiegali Joanna Kluzik-Rostkowska, Elżbieta Jakubiak i Adam Bielan – mówi Poncyljusz.

Źle za to układa się współpraca z częścią PiS wywodzącą się z dawnego Porozumienia Centrum. Tak zwany zakon PC z zazdrością patrzył na awanse młodszych polityków z innych środowisk. – Poncyljusz jest ambitny. To z jednej strony dobrze, ale z drugiej za bardzo pchał się przed szereg – mówi jeden z członków zakonu PC.

Pretensje do Poncyljusza dotyczyły jego publicznej krytyki partii: wpisu na jednym z internetowych forów po ostatnim kongresie, że „szkoda PiS”, i wywiadu krytykującego wewnętrzne stosunki, który pechowo ukazał się w jednej z gazet w dniu katastrofy smoleńskiej. – Ale po katastrofie zachował się bardzo ładnie i lojalnie, a wywiad był zrobiony przed tragedią – dodaje nasz rozmówca.

Reklama
Reklama

Wyjątkiem w zakonie PC jest lubiany w partii wiceprezes Adam Lipiński, który w sztabie odpowiada za zespół ekspercki. Wiadomo, że ekspertami będą m.in. socjolog Tomasz Żukowski, ludzie z kręgu kwartalnika „Teologia Polityczna” oraz ci politycy PiS, którzy nie weszli do sztabu, a mają kampanijne doświadczenie: Marek Migalski, Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski.

Swoje działki dostali wszyscy członkowie sztabu. Jakubiak odpowiada za kalendarz kandydata i jednolity przekaz, Joachim Brudziński – kontakt ze strukturami PiS, Marek Kuchciński – kontakt z klubem parlamentarnym, spin doktorzy – zespół strategii, skarbnik partii Stanisław Kostrzewski za finanse i zespół prawny.

– To działa jak przedsiębiorstwo. Każdy na papierze ma określony zakres obowiązków – cieszy się Jakubiak.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama